Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

„Rzeczpospolita”: mamy milion Ukraińców, a potrzeba ich 5 milionów


ukraina
Członkowie rządu PiS, eksperci i przedstawiciele przedsiębiorców, którzy uczestniczyli w debacie zorganizowanym przez dziennik „Rzeczpospolita”, zgodnie opowiadają się za większym otwarcie rynku pracy na licznych imigrantów zarobkowych, głównie z Ukrainy. Tłumaczą m.in., że należy zapełnić nimi lukę po emigrantach.

Zdaniem „Rzeczpospolitej”, imigracja zarobkowa do Polski stała się faktem. Tylko w I półroczu 2016 r. wydano 634 tys. oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca – blisko dwa razy więcej, niż w całym 2013 roku. Szacuje się, że w tym roku liczba ta przekroczy milion.

– Ważne, że wraz ze wzrostem liczby napływających obcokrajowców nie odnotowano wzrostu problemów z nimi – podkreślał w trakcie debaty „Wpływ migracji na polski rynek pracy”, zorganizowanej przez „Rz”, Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny i pracy.

Zapotrzebowanie na imigrantów tłumaczono tym, że wielu młodych Polaków wyemigrowało z kraju. – Polskie firmy potrzebują imigrantów, bo ponad 2 mln młodych Polaków opuściło nasz kraj – mówił Włodzimierz Bartkowski wiceprezes zatrudniającej imigrantów z Ukrainy firmy Cedrob. Dodawał, że „dobrze się z nimi współpracuje”, ale zaznaczał, że stara się ściągać Ukraińców bezpośrednio, a nie przez agencje pracy. Tłumaczył, że przez to otrzymują oni niższe pensje niż Polacy. Wcześniej informowaliśmy, że imigranci stopniowo wypełniają lukę po Polakach, którzy wyemigrowali, co cieszy niektórych ekspertów i pracodawców.

Bartkowski zwrócił przy tym uwagę, że Ukraińcy często sami godzą się na niższe płace, co polscy pracownicy odbierają jako dumping płacowy. Nie zgodził się z tym wiceminister Marczuk, który podkreślał, że „mimo napływu ogromnej fali Ukraińców stopa bezrobocia spadła do rekordowo niskiego poziomu”.

Z kolei Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), który opowiada się za masowym sprowadzaniem Ukraińców do pracy w Polsce, imigranci są potrzebni również ze względów demograficznych.

– Do 2050 r. będzie nas o 4 mln mniej, a ponad 10 proc. ludności będzie miało ponad 80 lat. By w takich warunkach utrzymać stabilność finansów publicznych i systemu emerytalnego, potrzebować będzie 5 mln nowych pracowników, czyli imigrantów – podkreślał Nowacki. Jego zdaniem, państwo powinno podejmować działania w zakresie polityki pronatalistycznej (polityki rodzinnej wspierającej dzietność), budowania warunków do powrotu emigrantów do kraju oraz mądrej polityki imigracyjnej.

W tym ostatnim przypadku ZPP opowiada się za większym otwarciem polskiego rynku pracy i możliwością prowadzenia działalności gospodarczej z prawem stałego pobytu dla Ukraińców, a także Białorusinów i Wietnamczyków.

W dyskusji wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński przyznał jednak, że obecnie rząd PiS nie ma żadnej polityki imigracyjnej. Zapowiedział przy tym, że jego resort będzie bronił obecnego, dosyć elastycznego systemu napływu cudzoziemców na podstawie oświadczeń.

Ministerstwo rodziny chciało wprowadzić nowelizację przepisów, utrudniającą sprowadzanie pracowników z Ukrainy. Plany te zostały zakwestionowane przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, wielkiego zwolennika masowego sprowadzania Ukraińców do pracy w Polsce. Na początku listopada premier Beata Szydło wysłała projekt nowelizacji do Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, który przeanalizuje go pod kątem polskiej polityki migracyjnej. Jak stwierdził Kwieciński, część polskich przedsiębiorców twierdzi, że w razie zaostrzenia przepisów musiałyby zamknąć działalność, „bo połowa ich pracowników to Ukraińcy”. Wiceminister stwierdził, że polskich emigrantów ściągnie z powrotem do Polski dynamicznie rosnąca gospodarka.

Z kolei Marek Rymsza, socjolog i przedstawiciel Narodowej Rady Rozwoju podkreślał, że państwo powinno jak najszybciej przygotować politykę imigracyjną, która z jednej strony będzie zawierać ofertę dla uchodźców, a z drugiej dla imigrantów zarobkowych. Stwierdził, że brak takiej polityki jest jednym z powodów rosnących nastrojów antyimigracyjnych.

Jak informowaliśmy wcześniej, 30 proc. Ukraińców chce wyemigrować za granicę, a 40 proc. – wyjechać za pracą. Tak wynika z ostatnich badań sondażowych na Ukrainie. Emigrację stałą lub zarobkową rozważają przede wszystkim młodzi Ukraińcy z zachodniej części kraju. Blisko 2/3 młodych i niemal połowa osób w średnim wieku woli pracować za granicą.

Rp.pl / Kresy.pl

Polub Plportal.pl:

Tags: ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

39 + = 49

 

About publikator

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl