Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Rząd przyjął projekt ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów


Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów – poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Nowe przepisy mają uszczelnić system podatkowy.

W projekcie przewidziano monitorowanie drogowego przewozupaliw płynnych, alkoholu skażonego i suszu tytoniowego, czyli towarów często będących przedmiotem nieprawidłowości w rozliczeniu podatku VAT i akcyzowym, a w efekcie powodujących znaczne uszczuplenia podatkowe. Przewóz tych towarów ma być rejestrowany i nadzorowany elektronicznie za pomocą systemów satelitarnych.

Zaproponowane regulacje mają uszczelnić system podatkowy i pomóc w ujawnianiu przedsiębiorców wyłudzających i unikających płacenia VAT, przy zapewnieniu ochrony rzetelnym podatnikom. Ustawa przyczyni się też do ograniczenia nieuczciwej konkurencji.

W komunikacie napisano, że nowa ustawa jest kolejnym narzędziem walki z nieuczciwymi firmami i regulacją uzupełniającą tzw. pakiet paliwowy, który wszedł w życie w sierpniu 2016 r. i ma zapobiegać wyłudzeniom podatku VAT w wewnątrzwspólnotowym obrocie paliwami ciekłymi.

Jak podało CIR, nowe rozwiązania spowodują wzrost dochodów budżetowych z podatków VAT i akcyzy. W latach 2017-2026 do budżetu państwa powinno wpłynąć ok. 6,5 mld zł z tytułu podatku VAT i akcyzowego.

System monitorowania przewozu towarów będzie obejmował gromadzenie i przetwarzanie danych o przewozie towarów. Zgodnie z projektem ustawy, dostęp do danych zgromadzonych w rejestrze i ich przetwarzania w celu kontroli przewozu będą mieli między innymi funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej, Policji i Straży Granicznej oraz inspektorzy InspekcjiTransportuDrogowego.

Za nieprzestrzeganie przepisów ustawy przewidziano kary pieniężne. Na przykład, jeśli podmiot wysyłający nie dokona zgłoszenia, będzie można na niego nałożyć karę pieniężną w wysokości 46 proc. wartości netto przewożonego towaru, podlegającego obowiązkowi zgłoszenia – nie mniej niż 20 tys. zł. Ponadto, gdy przewoźnik nie dokona zgłoszenia przewozu towaru lub jeśli zostanie stwierdzone, że towar nie odpowiada danym podanym w zgłoszeniu, na przewoźnika (wykonującego przewóz w tranzycie) zostanie nałożona kara pieniężna 20 tys. zł.

Jeśli przewoźnik nie uzupełni zgłoszenia o dane wymagane w systemie, zostanie ukarany karą 5000 zł. Z kolei w przypadku stwierdzenia rozpoczęcia przewozu towaru bez numeru referencyjnego lub dokumentów go zastępujących, na kierującego zostanie nałożona grzywna w wysokości od 5000 do 7500 zł.

Podmiotami zwolnionymi z obowiązków wynikających z ustawy będą np. polskie siły zbrojne i siły zbrojne państw NATO oraz siły zbrojne uczestniczące w Partnerstwie dla Pokoju.

Ustawa ma wejść w życie 1 marca 2017 r.

 

MF: Pakiet przewozowy da budżetowi ok. 1,4 mld zł dodatkowych wpływów w 2017 i 2018 r.

Przyjęły przez rząd projekt ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów ma przynieść do budżetu dodatkowo prawie 1,4 mld zł wpływów w tym i przyszłym roku – poinformowało we wtorkowym komunikacie Ministerstwo Finansów.

“Jednym z najważniejszych zadań szefa Krajowej Administracji Skarbowej jest zwiększenie wpływów do budżetu państwa przez skuteczniejsze ograniczanie szarej strefy – zwalczanie nielegalnie prowadzonej działalności gospodarczej. Pakiet przewozowy będzie stanowić narzędzie do walki z nieuczciwymi podmiotami, które nielegalnie wprowadzają do obrotu paliwa płynne, skażony alkohol, susz tytoniowy czy wyłudzają zwrot niezapłaconych podatków. Monitoringtransportudrogowego w 2017 r. ma przynieść 330 mln zł dodatkowych dochodów budżetu, zaś w 2018 r. – 1,067 mld zł” – napisano w komunikacie.

Jak poinformował resort finansów, tym samym pakiet przewozowy uzupełni niedawne zmiany w przepisach, które służą zwalczaniu nielegalnej działalności gospodarczej. 1 sierpnia 2016 r. wszedł w życie tzw. pakiet paliwowy, czyli nowelizacja ustaw o podatku od towarów i usług i akcyzie, która reguluje obrót paliwami silnikowymi. Dodatkowo, od 2 września 2016 r. obowiązuje tzw. pakiet energetyczny, czyli nowelizacja ustawy Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw, która dotyczy procesów związanych z wydawaniem koncesji.

W komunikacie napisano też, że w 2016 r. Służba Celna we współpracy z kontrolą skarbową rozpoczęły bardziej intensywne kontrole transportów paliw, przewożonych w tranzycie lub kupionych w innych państwach unijnych.

W 2017 r. kontrole są kontynuowane na szerszą skalę na szlakach komunikacyjnych na terenie całej Polski i na granicach, nie tylko w transporcie drogowym, ale także kolejowym i morskim. Działania są prowadzone we współpracy z policją, Strażą Graniczną oraz InspekcjąTransportuDrogowego. Do walki z nielegalnym rynkiem paliw zaangażowano ponad tysiąc funkcjonariuszy celnych, a tylko w pierwszym miesiącu tego roku skontrolowano ponad 6 tys. cystern.

Ministerstwo Finansów poinformowało, że wobec transportów paliw o najwyższym poziomie ryzyka nieprawidłowości wykorzystuje się konwoje na terytorium Polski. W styczniu 2017 r. wydano już kilkadziesiąt takich decyzji.

W odpowiedzi na takie działania niektórzy przewoźnicy wycofali swoje transporty do zagranicznego nadawcy lub próbowali zmieniać miejsca wwozu paliwa, aby ominąć działania kontrolne. Wpływa to na rosnącą sprzedaż paliw krajowych producentów, co docelowo przełoży się na zmniejszenie szarej strefy i wyższe wpływy z podatków do budżetu państwa” – napisano w komunikacie.

Transport protestuje

Transportowcy nie pozostawiają jednak na nowych pomysłach suchej nitki, zalewając twórców przepisów falą krytyki. – Nie kwestionujemy samej idei walki z szarą strefą i uszczelnienia sytemu, ale nie chcemy być w tym systemie grupą, która będzie płacić za nieuczciwych przedsiębiorców. Uszczelnienie tak, ale nie naszym kosztem – protestuje Marek Tarczyński, prezes Polskiej Izby Spedycji i logistyki.

Jak wyjaśnia, z punktu widzenia transportu, rozwiązania pakietu drogowego nie są korzystne. Nakładają bowiem na kierowców i właścicieli firm dodatkowe obowiązki, za których niedopełnienie czekają poważne, bardzo daleko posunięte restrykcje.

Polską Izbę Spedycji i logistyki niepokoi również zapis w ustawie, który określa listę transportowanych towarów objętych tym szczególnym dozorem i monitoringiem. – Będzie ona ustalana rozporządzeniem, co może skutkować tym, że do pierwotnej grupy towarów wysokiego ryzyka będzie można dopisywać coraz to nowe towary – zauważa prezes Tarczyński.

Jego zdaniem nowe regulacje niewątpliwie podniosą również koszty transportu, a pełzające rozszerzenie listy towarów może doprowadzić wręcz do paraliżu transportu.

– Nie do końca przemyślane regulacje, które podobno mają przynieść korzyści w postaci uszczelnienia systemu podatkowego, odbiją się negatywnie na naszej branży. Nie zgadzamy się na pogłębianie kryzysu w transporcie – zgadza się Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

ZMPD sprzeciwia się działaniom, które, jego zdaniem, tylko z pozoru mogą poprawić sytuację. Zapewnia też, że jest gotowe wywiązać się z obowiązków posiadania i stosowania urządzeń monitorujących i ich udostępniania odpowiednim służbom do kontroli. – Jednak nie można przenosić na nas odpowiedzialności za nieuczciwość innych. To nie my dokonujemy lewego obrotu towarem, naszym zadaniem jest transport od nadawcy do odbiorcy – mówi prezes Buczek.

– Taki kształt regulacji to prezent dla przemytników. Uwagę i kontrolę kieruje się bowiem nie na tych, którzy dokonują obrotu, ale firmy i ich kierowców, które wynajmowane są do transportu – dodaje ostrzej szef Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Źródło: PAP/Money

Artykuł dodał portal www.gotowespolki.pl

Polub Plportal.pl:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

60 + = 66

 

About zzz

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl