Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Prokuratura naciska na śledczych aby zabezpieczali majątki podejrzanym Polakom


Szefostwo prokuratury naciska na śledczych, aby w każdej sprawie zabezpieczali majątek podejrzanych. A jeśli tego nie zrobią, mają się wytłumaczyć przed przełożonymi.

Polecenie wydane przez prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego to pokłosie spadającej wartości mienia zabezpieczanego przez śledczych. Jak wynika z najnowszych statystyk PK, w ubiegłym roku wydano o ponad 9,7 tys. mniej postanowień w tej sprawie niż jeszcze rok wcześniej. W efekcie o ponad 50 mln zł obniżyła się też wartość majątku zajętego podejrzanym.

Dane te są dla kierownictwa prokuratury o tyle niepokojące, że już lada dzień wejdzie w życie jeden z flagowych projektów szefa Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Chodzi o ustawę o konfiskacie rozszerzonej, która otwiera przed sądami nowe, rozległe możliwości odbierania mienia przestępcom.

Powodzenie tych przepisóww praktyce będzie jednak zależało przede wszystkim od śledczych. To oni odpowiadają bowiem za zabezpieczenie mienia, które będzie podlegać konfiskacie przez państwo. Skuteczność prokuratorów w dużej mierze jest z kolei uwarunkowana wysiłkami w ustalaniu stanu majątkowego podejrzanych podejmowanymi przez funkcjonariuszy policji i innych służb. Policyjne jednostki ustalają nawet roczne, często bardzo ambitne, plany dotyczące docelowej wartości zajmowanego mienia. Bywa więc, że wypełnienie statystycznych targetów skutkuje często zgarnianiem 50-100-złotowych banknotów od mało groźnych delikwentów.

Trzeba wykryć majątek

Zdaniem Prokuratury Krajowej obecne starania organów ścigania o wykrycie i zabezpieczenie majątków przestępców są dalece niewystarczające. Dlatego też – zgodnie z zaleceniami Święczkowskiego, do których treści dotarł DGP – za każdym razem, gdy stawiają komuś zarzuty, muszą poważnie rozważyć zajęcie mienia podejrzanego. – Trzeba dużego wysiłku, by znaleźć czyn, w przypadku którego nie byłoby możliwości zastosowania zabezpieczenia – zauważa prokurator Krzysztof Parchimowicz, szef stowarzyszenia Lex Super Omnia, jeden z prokuratorów przeniesionych przez Zbigniewa Ziobrę z apelacji do rejonu.

Zgodnie z zaleceniami PK śledczy nie mogą też poprzestać tylko na tym, co znajdzie policja w toku przeszukania czy tymczasowegozajęcia. Zwłaszcza jeśli wartość namierzonego majątku jest niższa od wysokości grożącej podejrzanemu grzywny czy korzyści majątkowej osiągniętej z przestępstwa. Dlatego też “niezbędne jest kontynuowanie czynności zmierzających do ustalenia majątku, który mógłby podlegać dalszemu zajęciu”. PK nie precyzuje już jednak, jakimi metodami organy ścigania mają to osiągnąć. Jak więc wykonanie polecenia będzie wyglądać w praktyce? Skończy się na masowym zabieraniu starych telefonów komórkowych – ironizują prokuratorzy.

Śledczy, którzy nie dopatrzą się podstaw do zastosowania zabezpieczenia majątkowego, za każdym razem musząuzasadnić to w specjalnej urzędowej notatce. Pismo podlega następnie akceptacji przez bezpośredniego przełożonego. Do jego obowiązków będzie również należała ocena, czy wartość zajętego mienia jest odpowiednia do kar i środków karnych grożących podejrzanemu. Ponadto w przypadku spraw objętych nadzorem służbowym kopia notatki trafi na wyższy szczebel.

– Takie naciskanie na prokuratorów, aby częściej robili zabezpieczenia majątkowe, może doprowadzić do wydłużenia postępowania w drobnych sprawach. Na postanowienie prokuratora przysługuje przecież zażalenie, które sąd ma obowiązek rozpatrzyć – zauważa dr Andrzej Mucha, adwokat w kancelarii Mucha & Lech i zarazem były prokurator.


Dziennik Gazeta Prawna

Będą odszkodowania?

Eksperci sugerują też, że jeśli Prokuratura Krajowa za pomocą odgórnych wytycznych chce oczyścić przedpole do stosowania nowych przepisów o konfiskacie majątków pochodzących z nielegalnych źródeł, to zabrała się do tego od niewłaściwej strony.

– Zabezpieczenia majątkowe robi się najczęściej na gotówce po tym, jak tymczasowo zajęła ją policja. To jest po prostu najłatwiejsze. Tymczasem powinno się je przede wszystkim stosować przy dużych, poważnych sprawach, gdzie często nie ma gotówki, ale w grę mogą wchodzić bardziej skomplikowane formy zabezpieczenia roszczeń, takie jak hipoteka przymusowa czy zakaz zbywania nieruchomości. Prokuratorzy wykorzystują je jednak niechętnie. Bo jeśli zrobią zabezpieczenie na milion złotych, a później nie obronią aktu oskarżenia w sądzie, to mogą ponieść tego konsekwencje, w szczególności dyscyplinarne – tłumaczy dr Mucha. W przypadku uniewinnienia oskarżonego niesłuszne zastosowanie zabezpieczenia majątkowego może także się skończyć wypłatą odszkodowania przez Skarb Państwa, co już nieraz miało miejsce.

Co więcej, prokuratorzy zwracają uwagę, że spadające słupki statystyczne mogą mieć również duży związek z niedawnymi zmianami przepisów. – Nowelizacja kodeksu postępowania karnego, która przyniosła proces kontradyktoryjny, wprowadziła też ograniczenia co do zakresu zabezpieczenia majątkowego i możliwości dochodzenia odszkodowania – zauważa prokurator Parchimowicz. Chodzi o ustawę z 1 lipca 2015 r. Przede wszystkim w art. 291 dodała ona przesłankę, zgodnie z którą zabezpieczenie majątkowe stosowane jest w przypadku, gdy zachodzi uzasadniona obawa, że bez tego nie można by wykonać orzeczenia sądowego.

Autor:
Emilia Świętochowska
Źródło:

Gazeta Prawna/ foto: ©123RF/PICSEL

Artykuł dodał portal www.gotowespolki.pl

Polub Plportal.pl:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

25 − = 21

 

About zzz

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl