Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

PiS chce zarobić na miłośnikach street foodu


food
Będzie większy podatek VAT od kebabów i jedzenia z food trucków.

– To ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami – stwierdził szef MSZ Witold Waszczykowski, tłumacząc niemieckiemu “Bildowi”, dlaczego PiS nie lubi “świata złożonego z rowerzystów i wegetarian”. Czyżby podobnie było z foodtruckami i kebabami? Jednym ruchem rząd Beaty Szydło prawdopodobnie właśnie doprowadza do podwyżki cen jedzenia w tego typu miejscach.

Miłośników ulicznej gastronomii po kieszeniach postanowił nieco uderzyć minister finansów Paweł Szałamacha. Może nie bezpośrednio, ale takie będą konsekwencje faktu, iż foodtruckerzy i sprzedawcy kebabów nie będę już mogli stosować 5-proc. stawki VAT. Wynika to z najnowszej ministerialnej interpretacji art. 41 ust. 2a ustawy o podatku od towarów i usług.

Stanowi on, że sprzedaż gotowych posiłków i dań, których nie podają kelnerzy, zasadniczo obłożona jest 5-proc podatkiem. Tak twierdziły też Urzędy Skarbowe, które pozwalały przedsiębiorcom prowadzącym tego typu gastronomię płacić niższą stawkę.

Teraz nie będzie to możliwe, bo organy podatkowe będę musiały stosować się do interpretacji ogólnej Ministra Finansów, który ocenił, iż w przypadku street foodu należy stosować jednak 8-proc. VAT, bo to placówki gastronomiczne niewiele różniące się od restauracji.

Reguły biznesu w takich sytuacjach są zwykle jasne i nieubłagane. Kiedy państwo żąda od przedsiębiorców więcej pieniędzy, ci próbują zdobyć je podnosząc ceny. Dla mniej zamożnych Polaków będzie to z pewnością w portfelach odczuwalne. Jednak, gdy rząd PiS zaledwie w pół roku zadłużył Polskę na 47 mld zł, każdy sposób na podreperowanie budżetu państwa jest dobry.

Jakub Noch

Polub Plportal.pl:

Tags: ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

7 + 2 =

 

About publikator

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl