Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Mleczny hultaj


Mleko
Handel surowym, niepasteryzowanym mlekiem jest w Norwegii nielegalny. Członkowie tajnych melkeringer biorą butelki we własne ręce. melkering (liczba mnoga: melkeringer): dosł. mleczny krąg, w artykule to określenie na zorganizowane grupy mieszkańców danego miasta zainteresowane nabywaniem świeżego, surowego mleka.

Samochód wjeżdża na jeden z parkingów w Oslo.

Jest ciemno i cicho, dochodzi 18:30. W okolicy jest niewiele ludzi. Wysiada kierowca i otwiera bagażnik. Siada z powrotem na miejsce kierowcy, opiera łokcie na kolanach. Z zaparkowanych w pobliżu samochodów podchodzą oni. Najpierw jedna, potem dwie, pięć, siedem, w końcu dziesięć osób zachodzi otwarty bagażnik, zabiera butelki w plastikowej torbie i znika .Jedno mrugnięcie okiem i już po wszystkim. Żadnych pogaduszek, tylko porozumiewawcze kiwnięcie głową. Nieznaczny uśmiech. Kierowca zamyka bagażnik i wyjeżdża z parkingu.

Po prostu musisz to mieć

Mleczna fala zalała kraj. Entuzjaści obdarzyli miłością surowe mleko (norw. rå melk)- zupełnie nieprzetworzone mleko, prosto od krowy. (Nie należy mylić z råmelk, czyli siarą, która wydziela się w dniach około narodzin.) Surowe mleko cieszy się międzynarodowym uznaniem dzięki uzdrawiającym efektom oraz przez swój smak; kremowy, bujny i krągły, lekko żółty kolor, wyraźny posmak minerałów i soli. Mleko każdego gospodarstwa ma unikalny smak, wszystko zależy od rodzaju trawy, którą je krowa.

-Brałem udział w degustacji wina, oliwy z oliwek, czekolady. Ale nigdy nie stosowałem takiej samej miary do smakowania czegoś równie ważnego jak mleko, mówi Andreas Viestad, autor książek kulinarnych i założyciel Centrum Kultury Żywieniowej Geitmyra w Oslo.

Viestad pracował dla TV-2 w programie „En bit av Norge”  w którym degustował mleko z różnych gospodarstw, kiedy coś do niego dotarło:

-Każde mleko miało swój wyraźny profil smaku; trawa, siano, pozostałości po produkcji piwa.

Mowa tu o terroir, twierdzi Viestad. „Zwyczajne” mleko przestał pić jako dorosły, ale gdy odwiedza jakieś gospodarstwo, chętnie kupuje sobie do domu kilka litrów surowego mleka.

-W domu rozsiadam się i rozkoszuję się szklanką mleka. Także dzieci pytają o „to ekstra dobre mleko”, choć sam nie zareklamowałem go im jako jakiegoś lepszego od tego ze sklepu, mówi Viestad.

-Nie do Włoch odbędzie się następna podróż za smakami, to odkrywcza podróż po własnym kraju, i to tam mleko słucha swego domu.

Melkering

W ostatnich latach zainteresowanie surowym mlekiem wzrosło do tego stopnia, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) najpóźniej w styczniu tego roku (2015) wyszedł z jeszcze jednym nowym ostrzeżeniem: Surowe mleko zawierać może szkodliwe bakterie, które mogą wyrządzić poważne szkody. Jeżeli kupuje się je surowe, należy zagotować przed spożyciem.

Mimo ostrzeżenia od zgromadzonego środowiska naukowego, popyt wzrasta.

„Devotees seek their fix, despite the warnings about health risks“  melduje Washington Times, „Raw deal“, pisze The New Yorker, który opowiada o „przemycia mleka” między stanami, które zezwalają i tymi, które zabraniają sprzedaży surowego mleka. Brytyjski The Guardian określa to wszystko mianem „Rewolucji surowego mleka”.

Dzieje się także w Norwegii. W absolutnej ciszy organizują się poprzez mleczne kręgi- w Bergen, Trondheim, Oslo, Kristiansand, Stavanger i Tromsø. Grupy składają się od pięciu do piętnastu gospodarstw domowych, które zmieniają się, by odbierać mleko bezpośrednio od rolnika. Bo podobnie jak w wielu innych krajach, również w Norwegii nielegalne jest handlowanie surowym mlekiem w celach konsumpcyjnych. Mleko pitne musi być poddane obróbce cieplnej.

Niezwykle dobre

-Kiedy otwierasz butelkę, wyczuwasz ślad trawy, mówi Åsmund Sørvik.

Jest niedziela rano w Kjelsås w Oslo i trójosobowa rodzina zebrała się wokół stołu ze śniadaniem. Z lodówki wędrują ser, dżem, masło i szynka. W piekarniku pieką się dwa bochenki chleba. Na stole stoi plastikowa butelka mleka, niebieska nakrętka, żadnego logo.

Butelka zawiera surowe, niepoddane obróbce mleko.

-Porównując, mleko ze sklepu smakuje płytko, dodaje i odwraca się do Martine, czteroletniej córki.

Czy ona także chciałaby mleka do śniadania? Kiwa głową, szklanka się napełnia.

Mama, Vibeke Furuly, pije je tylko do kawy, ale poza tym używa go do pieczenia i gotowania. Kupują 3-4 litry mleka tygodniowo, cena oscyluje między 20 a 30kr za litr. Dodatkowo kupują jeszcze niepasteryzowany jogurt i kwaśne mleko, podczas gdy śmietanka i kwaśna śmietana są towarami sezonowymi, które dostać można tylko latem. Przyjaciele i rodzina mają sceptyczne nastawienie do ich mlecznych nawyków żywieniowych.

-Uważają to za dziwne, ale pozwalają nam trwać przy tym, czego chcemy. Kiedy jednak są tutaj, piją, aż im się uszy trzęsą, mówi Furuly i uśmiecha się.

Od dwóch i pół roku rodzina jest członkiem jednego z melkeringer Oslo. Mały krąg grup entuzjastów mleka, obecnie dwunastu domowników, którzy zebrani kupują surowe mleko prosto od gospodarstwa oddalonego od miasta o półtorej godziny. Nie mają żadnej strony internetowej, ani grupy na Facebooku. Wszystko organizowane jest przez plik w Google Docs. Zamówienie muszą składać w poniedziałki, w środę tego samego tygodnia odbiera się mleko. Odbiór realizowany jest okrężną drogą z rąk do rąk.

Mleczny cowboy

Z gospodarstwa Skaarbu w Holmestrand w Vestfold ani jedna kropla mleka nie trafia do Tine.

Rolnik Gustav Koot żyje dla sprzedaży nieobrobionego, surowego mleka i produktów mlecznych w dodatku do jajek i mięsa. Mleko sprzedaje m.in. wielu melkeringer.

-Nie robię nic nielegalnego, mówi Koot.

Gospodarstwo prowadzi według ekologicznych i antropofizycznych zasad. 8-10 krów i jeden własny byk.

-Przepisy dot. mleczarstwa mówią, że można sprzedawać mleko bezpośrednio do klientów. Przypadkowo. Ale wokół słowa „przypadkowo” nie było jeszcze dyskusji- bo co właściwie znaczy przypadkowo? Że ktoś wpada tu do gospodarstwa i odkrywa, że mam mleko? Przypadkowo musi mieć szersze znaczenie. Problemem jest, że brzmienie słowa nie było jeszcze poddane próbie w sądzie, uważa rolnik.

Ku laskowi biegają w tę i z powrotem krowy z ogonami uniesionymi w powietrzu. Muczące, odurzone życiem i w zaskakująco szybkim tempie. Najstarsza ma 10 lat.

-Teraz sobie używają, mówi Koot i uśmiecha się.

Przeciętnie jedna krowa w gospodarstwie Skaarbu daje 2500l mleka rocznie. Średnia krajowa jest blisko trzykrotna. Wielu sięga jeszcze wyżej. Nie chodzi już o krowy, czy o zrównoważone rolnictwo. Tak duże ilości uzyskiwanego mleka wymagają diety bogatej w białko, a co za tym idzie- skoncentrowanego pożywienia. Koot nie chce brać w tym udziału, nie chcą tego też ci, którzy kupują u niego mleko.

W 2004 został on skazany przez Sąd Rejonowy Holmestrand za sprzedaż niepasteryzowanego mleka i produktów mlecznych. Karą było 10 000kr grzywny lub ograniczenie wolności na okres dwudziestu dni i pokrycie kosztów postępowania sądowego w wysokości 5000kr. Klienci jednak nie zniknęli.

-Nie robiłbym tego, gdyby nie chodziło o ludzi, którzy faktycznie chcą te produkty kupować, mówi Koot, który twierdzi, że siła popytu powinna prowadzić do zmian zbioru przepisów.

– Gdyby chcieli ugotowanego mleka, to by je dostali.

Czarno na białym

Od początku lat 50-tych panuje w Norwegii nakaz pasteryzowania mleka i śmietanki do celów konsumpcyjnych.

Nakaz zaliczany jest do najbardziej udanych inicjatyw w dziedzinie zdrowia- tuż obok wprowadzenia wody pitnej- i kontroli higieny komunalnej- które wprowadzono, by powstrzymać rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych. Dziś pasteryzacja jest jednym z głównych czynników, dzięki którym pokonaliśmy choroby takie jak gruźlica, bruceloza, dur brzuszny (tyfus) i infekcje paciorkowcowe.

– Zbiór przepisów przedstawia się dziś tak, że nie istnieje możliwość sprzedaży surowego mleka do konsumpcji, mówi Margrethe Hovda Røed z Mattilsynet

Rady ds. odżywiania w Mattilsynet zajmują się między innymi ocenami ryzyka przeprowadzanymi przez Vitenskapskomiteen for Mattrygghet (VKM), EFSA, Veterinærinstituttet og Folkehelseinstituttet. Jeżeli ma wejść jakaś zmiana, musi ona przejść przez Storting i zainteresowane departamenty.

W 2005 Norsk Gardsost naciskał, wraz z nagradzonym fracusko-norweskim serowarem Pascale Baudonnelem na czele, by na zmiany w obecnym zbiorze uregulowań prawnych. Jednocześnie wprowadzony został nowy zbiór przepisów dot. higieny, a Mattilsynet poprosił VKM o zanalizowanie ryzyka związanego ze sprzedażą surowego mleka i śmietanki. Gotowy w 2006 roku raport mówił wprost: ryzyko jest wysokie dla dzieci, ciężarnych, osób starszych i osób z zaburzeniami odporności. Główne ryzyko występujące przy spożywaniu norweskiego surowego mleka związane jest z bakteriami campylobacter i E. coli, które szczególnie niebezpieczne są dla dzieci i osób ze słabą odpornością, oraz L. monocytogenes dla ciężarnych i starszych. Identyczny wniosek został wyciągnięty w raporcie regulacyjnym VKM złożonym rok później. W 2009 Veterinærinstituttet og Folkehelseinstituttet dokonał dalszych rozważań. Naukowcy są jednomyślni: jeśli nastąpi dalsza liberalizacja sprzedaży surowego mleka, prawdopodobieństwo powstania ognisk choroby znacznie wzrośnie.

Serowar Baudonnel opracował propozycję wytycznych dotyczących sprzedaży surowego mleka z mlekomatów, na wzór Francji, gdzie taka sprzedaż jest prawnie uregulowana. W tym momencie [2015] sprawa leży w Helse- og omsorgsdepartementet (HOD)- i tak już od 2011.

-Jesteśmy w trakcie rozmów z Landbruks- og matdepartementet w tej sprawie. Zajmuje nas kwestia wolności wyboru konsumenta, jednak powinien to być wybór pomiędzy bezpiecznymi produktami spożywczymi, mówi sekretarz stanu Cecilie Brein-Karlsen HOD.

melkering (liczba mnoga: melkeringer): dosł. mleczny krąg, w artykule to określenie na zorganizowane grupy mieszkańców danego miasta zainteresowane nabywaniem świeżego, surowego mleka

En bit av Norge” tłum.: „Kawałek Norwegii”

Artykuł powstał 19.02.2015 i został zaktualizowany 11.06.2015

ang.: Miłośnicy szukają swojej działki mimo ostrzeżeń o ryzyku dla zdrowia

ang. dosł. „surowy interes”; ang. to get a raw deal, tłum. być pokrzywdzonym

Nazwa jednej z dzielnic w Oslo

 Korona norweska, 1kr to około 50gr

1 z 19 okręgów Norwegii, leży we wschodniej części państwa

Nadzór żywności w Norwegii

Vitenskapskomiteen for Mattrygghet, pol. Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Żywności; Veterinærinstituttet, pol. Instytut Weterynarii; Folkehelseinstituttet, pol. Instytut Zdrowia Publicznego

 Parlament Królestwa Norwegii

Departament Zdrowia i Opieki

Departament Rolnictwa i Żywności

Autor: Ingvild Telle

Polub Plportal.pl:

Tags: , ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 6 = 2

 

About publikator

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl