Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Majorka importuje mięso, owoce oraz warzywa i wyrzuca to, co sama produkuje.


Rolnicy i hodowcy zwierząt nie znajdują rynku zbytu dla swoich produktów z powodu zamknięcia hoteli i restauracji.

Produkujemy owoce i warzywa. Obecnie mamy za dużo towaru, gdyż nie ma zapotrzebowania i jesteśmy już zmuszeni do wyrzucania produktów” – mówią Sebastià Ordines, prezes Związku Rolników oraz Joan Simonet, dyrektor organizacji ASAJA (Stowarzyszenia Młodych Rolników). Zaledwie kilka tygodni temu te duże organizacje zajmujące się rolnictwem na Balearach angażowały się w organizację manifestacji pod hasłem „Rolnicy i hodowcy mają dość”. Organizowały protesty, domagając się pomocy w związku z działalnością prowadzoną na wyspach, sprawiedliwych cen, które pokryłyby koszty produkcji i nowej, wspólnej polityki rolnej. Sytuacja była krytyczna już wtedy, gdy koronawirus był jeszcze czymś odległym, o czym wiele się nie mówiło. Teraz, po zamknięciu hoteli i restauracji, sytuacja sektora pierwotnego Balearów jest krytyczna.

Rolnik z regionu Pla mówi, że ma gospodarstwo o powierzchni 200 hektarów i zatrudnia 60 osób. Jest dużym producentem warzyw, z których 70% trafia do restauracji. Aktualnie nie ma rynku zbytu dla jego produktów i większość wyląduje w śmietniku. Paradoksalnie, te same produkty które produkuje się w Pla, importowane są z Półwyspu czy Maroko.

Podobnie sytuację przedstawia Joan Picornell, producent jagnięciny i wieprzowiny. „Wielki Tydzień w tym roku nie istnieje, zapotrzebowanie na jagnięcinę gwałtownie spadło, a ceny są bardzo niskie”. Jednocześnie, chłodnie należące do Mercapalmy pełne są zamrożonego mięsa jagnięcego importowanego z Półwyspu i zagranicy.

Sebastià Ordines uważa, że jedynym sposobem na uspokojenie sytuacji w sektorze pierwotnym jest zaangażowanie dużych firm i postawienie na produkty lokalne. Jest to prośba wystosowywana od dawna, ale teraz ma większe znaczenie niż kiedykolwiek. Rząd Majorki podjął już odpowiednie działania i rozpoczął negocjacje z dużymi przedsiębiorstwami. Pierwsze rezultaty są pozytywne, chociaż żadna umowa nie została jeszcze podpisana. Jaume Alzamora z Departamentu Rozwoju Ekonomicznego i Lokalnego negocjuje z dużymi firmami. Informuje, że odbyło się już spotkanie z dużymi sieciami i została złożona obietnica podpisania porozumienia. Alzamora ma nadzieję, że niedługo odbędą się kolejne spotkania z sieciami sklepów spożywczych. Mówi, że jak tylko umowy zostaną podpisane, rząd Majorki zorganizuje w dużych przedsiębiorstwach kampanie promujące produkty lokalne.

Aktualnie, tylko z pozoru w hipermarketach sprzedaje się lokalne produkty. Przykładem jest duża sieć niemiecka, która na Balearach nie posiada w ofercie żadnych produktów lokalnych, lecz sprzedaje ziemniaki z Sa Pobla w wielu krajach europejskich.

Dodatkowym problemem jest fakt, że mieszkańcy z reguły nie są świadomi, kiedy nabywają produkty lokalne, a kiedy importowane. Alzamora wyjaśnia, że w związku z tym rząd Majorki stara się przyspieszyć formalności niezbędne do stworzenia marki „Produkt z Majorki”. Projekt ten był już w realizacji, ale teraz okazuje się być bardziej potrzebny. Dla Sebastià Ordinesa ze Związku Rolników jedynym rozwiązaniem jest zaprzestanie importu i konsumpcja produktów lokalnych.

Ordines wskazuje dwa pozytywne aspekty: jednym jest to, że cotygodniowe targowiska nadal mogą się odbywać, a tym samym sprzedaż żywności jest kontynowana, a drugim, że istnieje możliwość dostarczania produktów do domu. „Rozwozimy głównie mięso, owoce, warzywa i wino” – mówi Ordines. „To coś bardzo pozytywnego, gdyż aktualnie możemy poznać finalnego konsumenta, a ten będzie wiedział skąd pochodzi to, co kupuje i spożywa.

Co więcej, produkty są bardzo świeże, zebrane tego samego bądź poprzedniego dnia”. Ordines wyjaśnia również, że mimo koronawirusa i kwarantanny, rolnicy i hodowcy zwierząt intensywnie pracują, wytwarzając produkty spożywcze, a cały sektor wykazał się niesamowitą solidarnością. „Pracujemy całymi dniami, a kiedy słońce zachodzi, używamy naszych traktorów i współpracujemy przy odkażaniu ulic”. Inicjatywa ta, koordynowana przez Związek Rolników, rozwija się w wielu miastach na wyspie.

Autor: Miguel Ángel Font

Tłumaczenie: Anna Roman

Źródło: elmundo.es

Polub Plportal.pl:

Tags: , ,


About publikator

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl