Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Król finansowego kasyna został miliarderem


zablocki
Były diler walutowy Jakub Zabłocki w 2003 r. stworzył własną platformę umożliwiającą handel walutami. Dziś jego XTB ma 15 tysięcy klientów i jest jedyną polską firmą finansową liczącą się na świecie, która właśnie weszła na giełdę z wyceną ponad półtora miliarda złotych

Do tej pory inwestorzy mogli co najwyżej zostać klientami foreksowej platformy X-Trade Brokers (XTB). Od maja wreszcie mogą też zarabiać na handlowaniu jej akcjami. Spółka stworzona przez Jakuba Zabłockiego właśnie zadebiutowała na giełdzie. Na Książęcej tak dużej transakcji nie widziano od 13 miesięcy, czyli od czasu, kiedy Leszek Czarnecki sprzedawał Idea Bank. Za XTB inwestorzy gotowi byli zapłacić aż 1,4 mld złotych.

Wycena jest imponująca zwłaszcza na rynku zdominowanym przez globalne grupy finansowe. Największym wygranym jednak jest Zabłocki. Co ciekawe, mimo niebywałego sukcesu, miliarder konsekwentnie unika mediów. A już polskiego „Forbesa” na pewno, po tym jak w 2014 r. opublikowaliśmy o nim tekst zatytułowany „Król kasyna na fali”. Chcąc dochować zasad rzetelności dziennikarskiej, spróbowaliśmy skontaktować się z przedsiębiorcą.

– Pan Zabłocki jako akcjonariusz i założyciel nie udziela wywiadów – napisał w przesłanym nam e-mailu Paweł Szejko, dyrektor finansowy i członek zarządu X-Trade Brokers.

Nie przeszkadza to jednak spółce powoływać się na ranking najbogatszych Polaków „Forbesa” w materiałach wideo promujących ofertę sprzedaży akcji. W 2016 roku oszacowaliśmy majątek biznesmena na 950 mln złotych (kontrolował około 66 proc. akcji spółki), co dało mu 27. miejsce na naszej liście.

Niechęć Zabłockiego do mediów można tłumaczyć modelem, w którym działa jego firma. Chociaż X-Trade nazywa się biurem maklerskim, tak naprawdę niewiele ma z nim wspólnego, jest bowiem platformą oferującą klientom możliwość gry na rynku forex, polegającej na inwestowaniu w waluty, surowce i indeksy z całego świata. Dominuje opinia, że tego rodzaju instytucje mają więcej wspólnego z finansowym kasynem niż inwestowaniem pieniędzy, bo ścierający się z dużymi graczami i maszynami indywidualni inwestorzy nie mają szans w tej grze. Ryzyko grania na foreksie jest więc dużo większe niż na przykład na giełdzie, choć niektórzy też ją traktują jak kasyno.

Jak wynika z corocznych danych zbieranych przez Komisję Nadzoru Finansowego, aż 81 proc. grających na foreksie ma straty. A to właśnie oni odpowiadają za 95 proc. przychodów XTB i w zeszłym roku przynieśli spółce 112 mln złotych zysku. Od kilku lat KNF próbuje ograniczać platformy foreksowe. Przeforsowała między innymi zmniejszenie dźwigni finansowej, w którą drobni gracze mogą inwestować (z 500-krotności posiadanego kapitału do jego 50-krotności), a teraz próbuje ukrócić agresywne techniki marketingowe polegające na zachęcaniu klientów do zwiększania zaangażowania przez oferowanie bonusów czy działania promocyjne w stosunku do osób, które chcą wycofać pieniądze z rachunku.

Z drugiej strony jeszcze bardziej wątpliwą działalnością biznesową niż forex jest np. prowadzenie tradycyjnych kasyn. Ale to właśnie na nich świetnie zarabiają na przykład znani amerykańscy miliarderzy, jak Sheldon Adelson czy Steve Wynn, i nikt nie robi im z tego zarzutów. Odwrotnie, amerykańskie media mocno kibicują obu miliarderom w ekspansji ich kasynowego biznesu w Azji.

JAKUB ZABŁOCKI

Polub Plportal.pl:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 + 2 =

 

About publikator

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl