Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

EU-ETS. Emisje CO2 drożeją w zastraszającym tempie


Ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla wzrosły w ciągu roku skokowo, o ponad 145%. Obecnie kosztują 86 euro za tonę. Eksperci oceniają, że dojście do 100 euro jest kwestią czasu. Drogie prawa do emisji stanowią duże obciążenie dla energetyki, ciepłownictwa i przemysłu. Rozpoczęła się dyskusja o reformie systemu EU-ETS na szczeblu unijnym.

goldsolar

Nie widać końca wzrostów

Ostatni rok przyniósł nieprawdopodobną zwyżkę cen uprawnień. Jeszcze rok temu kosztowały one 35 euro za tonę, tymczasem dziś za tę samą ilość trzeba zapłacić ponad 85 euro. Analitycy podkreślają, że dojście do 100 euro za tonę jest tylko kwestią czasu. Wcześniej szacowano, że takie poziomy osiągniemy w okolicach 2030 roku. Dynamika wzrostów zaskoczyła wszystkich. Na pewno wspierała je zdecydowana polityka prośrodowiskowa w UE i podwyższenie celów redukcji emisji z 40 do 55% na 2030 r.

Ze strony niektórych państw UE, w tym Polski, słychać zarzuty, że system został wypaczony przez spekulantów. Po ostatnim silnym wzroście posypały się oskarżenia, ze zawładnęły nim fundusze inwestycyjne i inne podmioty, które chcą na emisjach zarobić i sztucznie windują ceny uprawnień. „ETS w obecnej formie to gratka dla giełdowych graczy często niezwiązanych z rynkiem energii. W ten sposób uprawnienia do emisji stają się tak samo dobrym towarem do wirtualnego handlu, jak bitcoin czy akcje giełdowych spółek” – mówił w grudniu premier Mateusz Morawiecki. Głos w tej sprawie zabrał Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych, który w raporcie poinformował, że sam wzrost liczby uczestników rynku nie jest dowodem, że dochodzi na nim do nieprawidłowości. Ocenia on, że obecny skok cen to efekt reformy rynku, polityki klimatycznej i zakłóceń wywołanych przez pandemię.

Czas na reformę?

Dużo mówi się o korekcie systemu ETS. Polska złożyła do KE wniosek o reformę systemu handlu emisjami CO2. Jak przekonuje minister klimatu i środowiska Anna Moskwa, pierwszym działaniem, które powinna podjąć Komisja Europejska, powinno być wycofanie podmiotów finansowych z rynku uprawnień do emisji.

Wśród innych propozycji, które się pojawiają, jest wprowadzenie limitów transakcyjnych czy podatku od transakcji. Bierze się też pod uwagę wyłączanie podmiotów finansowych z aukcji w pierwszym kwartale każdego roku, wprowadzenie maksymalnej kwoty oferty na aukcjach uprawnień lub też wzmocnienie istniejących zabezpieczeń.

gotowe spółki

Problem może stać się jeszcze bardziej dotkliwy, bo w „Fit for 55” proponuje się, by do systemu handlu emisjami włączyć kolejne branże – budownictwo i transport drogowy. Polskie władze chcą zablokować rozszerzenie handlu emisjami na kolejne sektory. Według nieoficjalnych informacji przeciwna temu jest nie tylko Polska, ale też Francja, Czechy, Węgry i Słowenia.

Dostępne środki

Uprawnienia z darmowej puli są przyznawane głównie instalacjom narażonym na ucieczkę emisji CO2. Z kolei pulę aukcyjną sprzedają państwa członkowskie (podstawowa i pula z mechanizmu solidarnościowego) oraz dedykowane fundusze, Fundusz Modernizacyjny i Fundusz Innowacyjności, za pośrednictwem Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Środki pozyskiwane ze sprzedaży uprawnień są przychodem budżetowym poszczególnych krajów. Zgodnie z dyrektywą ETS, minimum 50% przychodów z puli podstawowej i 100% z puli solidarnościowej powinno trafiać na cele klimatyczne. Jak wyglądały dochody budżetu państwa ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2? Z danych resortu finansów wynika, że w 2015 r. było to 548 mln zł, w 2016 r. – 588 mln zł, w 2017 r. – 2,1 mld zł, w 2018 r. – 5,1 mld zł, w 2019 r. – również ponad 5 mld zł, a w 2020 r. – 12,1 mld zł. Na rynku pojawiają się szacunki, że dochody za miniony rok mogą wynieść nawet 25 mld zł.

Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-eu-ets-emisje-co2-drozeja-w-zastraszajacym-tempie,nId,5755001#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Polub Plportal.pl:


About redaktor

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl