Go to ...

No Blog Title Set

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Duży kredyt, duży problem. Raty urosną nawet o 4-5 tys. zł


 

Klienci spłacający największe kredyty mieszkaniowe już teraz płacą raty większe o 3-4 tys. zł niż jeszcze jesienią ubiegłego roku, zanim doszło do pierwszych podwyżek stóp procentowych w tym cyklu. Kredytobiorca, który zaciągnął hipotekę na 1 mln zł, będzie musiał niebawem płacić miesięczną ratę sięgającą nawet 8,4 tys. zł.

  • Osoby, które zaciągnęły największe kredyty mieszkaniowe warte po 750 tys. zł czy 1 mln zł, muszą się liczyć ze wzrostem miesięcznych rat nawet o 4-5 tys. zł
  • To klienci o ponadprzeciętnych dochodach, ale i oni w razie kumulacji wzrostu rat i innych cen mogą popaść w kłopoty
  • W ostatnich latach kredyty mieszkaniowe na duże kwoty zyskiwały popularność. Te warte ponad 500 tys. zł stanowiły 28 proc. sprzedaży w 2021 r

 

W kontekście rosnących stóp procentowych i stawek WIBOR oraz szybujących w górę rat kredytów mieszkaniowych najczęściej piszemy o tych najpopularniejszych hipotekach zaciąganych na 300 tys. zł i 500 tys. zł. W 2021 r. sprzedaż kredytów wartych 250-500 tys. zł stanowiła połowę całej sprzedaży hipotek. W ich przypadku dotychczasowy wzrost rat sięga po 900-1800 zł miesięcznie. Jednak znacznie wyższy wzrost muszą wziąć na siebie osoby spłacające największe kredyty.

Wzrost cen materiałów budowlanych zaskoczył

Taki przypadek opisał jeden z naszych czytelników. “Sporo jest tekstów, w których pojawiają się rady, jak w budżecie domowym znaleźć dodatkowo 1-2 tys. zł miesięcznie na ratę kredytu. Ja będę musiał znaleźć ekstra 5 tys. zł!” – napisał w e-mailu skierowanym do redakcji Business Insider Polska.

 

Wyjaśnia, że pracuje w branży IT i nie może narzekać na wysokość wynagrodzenia, bo sięga ono 14 tys. na rękę (umowa o pracę). Zwraca uwagę, że może wydawać się to sporą kwotą, ale za wynajem mieszkania płaci 2,4 tys. zł miesięcznie (plus media, stałe opłaty za telefon i internet, paliwo na dojazdy do pracy). Łączna kwota na te wydatki sięga w jego przypadku blisko 3 tys. zł miesięcznie. Do tego trzeba dodać wydatki na życie: jedzenie, ubrania i inne potrzeby. Koszty z nimi związane rosną ze względu na inflację, która w tym roku może wynieść średnio 11 proc. (w 2021 r. było to 5,1 proc.).

Nasz czytelnik chciał założyć rodzinę i zamieszkać w wymarzonym domu. Na ten cel wziął kredyt (działka jako wkład własny) na 25 lat opiewający na 1 mln zł. Oprocentowanie jest zmienne, marża wynosi 1,9 pkt proc. i jest powiększona o WIBOR 6M. Problemem okazał się wzrost kosztów budowy. Pierwotny kosztorys, sporządzony 2,5 roku temu, wskazywał, że na dom o powierzchni 220 mkw. powinno wystarczyć 800 tys. zł (uwzględniono już wtedy bufor na 15-proc. wzrost cen). Mimo różnych prób oszczędności przy budowie i zwiększenia kwoty kredytu do 1 mln zł pieniędzy wystarczyło jedynie do zbudowania domu w stanie surowym (zamknięty, z tynkami, wylewką i ze wszystkimi instalacjami). Wewnątrz nie udało się nic wykończyć.

Raty rosną razem z innymi kosztami

Kredyt został w całości wykorzystany. Na domiar złego w górę poszedł koszt jego obsługi. Początkowo rata wynosiła 5 tys. zł miesięcznie plus 550 zł ubezpieczenia (uzależnione od niespłaconego kapitału). Po styczniowej aktualizacji stawki WIBOR 6M, gdy wzrosła do 3,5 proc., rata podskoczyła do 6,1 tys. zł. W momencie udzielania kredytu WIBOR 6M wynosił około 1,8 proc., ale teraz sięga już 6,35 proc. i przy najbliższej aktualizacji (czerwiec) wysokości raty wzrost będzie jeszcze większy. Zdaniem ekonomistów stopa referencyjna dotrze w okolice co najmniej 6,5 proc. To może oznaczać, że WIBOR 6M sięgnie w najgorszym na razie scenariuszu 7-7,5 proc., co oznaczałoby skok raty do aż 8,3 tys.-8,7 tys. zł.

 

Polub Plportal.pl:


About redaktor123

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl