Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Drugi “sukces” Macierewicza. Chińczycy odchodzą z Łodzi



Antoni Macierewicz zabija kolejny perspektywiczny biznes. Chińczycy wyjechali z Łodzi po tym, jak Agencja Mienia Wojskowego odwołała sprzedaż działki pod terminal kontenerowy.

Łódź od wielu lat zabiegała o chińskie względy. W relacjach z przedstawicielami Państwa Środka trzeba wykazać się cierpliwością. Kropla drąży skałę i właśnie tak rozwijane były te kontakty. Najpierw ważne polityczne gesty. Do Chin wielokrotnie jeździł Witold Stępień – marszałek województwa. Jeździła też Hanna Zdanowska. Równolegle łódzka firma Hatrans rozwijała towarowe połączenie z Chengdu. Łączący miasto ze środkowymi Chinami pociąg miał być zalążkiem czegoś dużego. Pociąg jechał dwa tygodnie, co w porównaniu z transportem morskim było tempem ekspresowym.

Chińczykom też zależało. W 2013 roku po raz pierwszy zaprezentowali koncepcję budowy nowego jedwabnego szlaku. Pomysł polegał na połączeniu lądem wschodnich Chin z Europą co stanowiłoby alternatywę dla amerykańskiej dominacji na morzach. Sieć kolejowych połączeń miała prowadzić przez Polskę, a jej ważnym punktem miała być Łódź. Na mapach i w prezentacjach pokazywali miasto, jako centrum Europy.

Szlak dobry, czy zły

Budowa szlaku ma pochłonąć nawet 100 miliardów dolarów. Pekin do sprawy podchodzi bardzo poważnie. Plan zakłada m.in. zbudowanie w Europie Wschodniej dużego centrum przeładunkowego, gdzie towary byłyby magazynowane, konfekcjonowane i wysyłane dalej. Znalezienie się na drodze ważnego, międzynarodowego szlaku transportowego leży w interesie Polski. Tak przynajmniej mówił prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Chinach w listopadzie 2015 roku. Wyrażał wtedy nadzieję, że Polska stanie się podstawowym partnerem Chin w Europie przy realizacji tego projektu.

Sprawy jednak inaczej widział Antoni Macierewicz. Jego zdaniem przebiegający przez Polskę szlak byłby dla nas… zagrożeniem. W wywiadzie dla lokalnej telewizji w Toronto mówił tak: – W Łodzi nic nie powstaje. W Łodzi powstają, że tak powiem, gazetowe opowieści. Ta koncepcja, Jedwabnego Szlaku, ekspansji Chin, jest częścią (…) porozumienia Europy Zachodniej z Rosją i z Chinami i wyeliminowania z obszaru euroazjatyckiego wpływów Stanów Zjednoczonych oraz zlikwidowania jako niepodległego podmiotu Polski.


Idealne miejsce

Przez wszystkie lata dogadywania się z Chińczykami cały czas mówiono, że terminal przeładunkowy powstanie w Łodzi. Była nawet do tego świetna lokalizacja. Chodzi o 33-hektarową działkę Agencji Mienia Wojskowego przy ul. Pryncypalnej. Ma bocznicę kolejową co znacznie zmniejszyłoby koszty i skomplikowanie inwestycji. W 2015 roku teren został objęty strefą ekonomiczną. To miało być dodatkową zachętą do inwestowania. Wystarczyło go sprzedać.

Był też chętny. Hatrans założył z Chińczykami spółkę. To ona miała kupić teren i prowadzić inwestycję. Mówiło się o wydatkach rzędu 120 mln zł. Działka miała nawet wydaną decyzję o warunkach zabudowy. Agencja Mienia Wojskowego po raz drugi ogłosiła przetarg na ten teren, bo pierwszy został odwołany. Cena: 41 mln zł. Miał zostać rozstrzygnięty 7 grudnia. 4,5 mln zł wadium trzeba było wpłacić do pierwszego grudnia. Jednak pod koniec listopada postępowanie znów wstrzymano. Jak tłumaczyła Agencja, z powodu “konieczności dokonania ponownej analizy sposobu zagospodarowania nieruchomości”.

Według naszych rozmówców, przez Chińczyków zostało to bardzo źle odebrane. Zamknęli łódzkie biuro i wrócili do Chin. Nie wiadomo, czy wrócą.

Drugi projekt

Analizując słowa Antoniego Macierewicza i postępowanie Agencji Mienia Wojskowego można przypuszczać, że ze sprzedaży Chińczykom terenu przy Pryncypalnej nic nie wyjdzie. Otwarte pozostaje pytanie, gdzie pociągi z Chin będą rozładowywane? W tym roku przyjechało ich 400. Strona chińska deklaruje, że w 2017 wyśle ich aż tysiąc (już zakontraktowała 800). Teraz obsługiwane są przez terminal firmy Spedcont na Olechowie. Jego dyrektor przyznaje, że zdarza się, że pociąg musi czekać na rozładunek. Zapewnia jednak, że ma to miejsce wyłącznie w przypadku składów opóźnionych, którym zamknęło się tzw. okienko terminalowe.

– W ubiegłym roku obsłużyliśmy w sumie prawie 1,2 tys. pociągów. Nasze maksymalne moce to około 3 tys., ale planujemy inwestycje – mówi Michał Gawin, dyrektor ds. sprzedaży w Spedcont.

Problemem może być jednak to, że Chińczycy nie chcą budować nowego jedwabnego szlaku w oparciu o nie swój biznes. Jeśli ich plan zakłada stworzenie własnego terminala przeładunkowego, to zapewne go stworzą. Nie w Łodzi, to gdzie indziej.

Gdyby rzeczywiście okazało się, że Chińczycy dali sobie spokój z budowaniem terminala w Łodzi, byłby to już drugi duży projekt inwestycyjny, który utrąca administracja kierowana przez Antoniego Macierewicza. Pierwszym był pomysł stworzenia w Łodzi dużego ośrodka produkcji helikopterów na bazie kontraktu z firmą Airbus Helicopters. Decyzja szefa MON zamknęła ten temat.

Małgorzata Kujawka

Polub Plportal.pl:

Tags: , , ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

82 + = 89

 

About publikator

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl