Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Dlaczego wszyscy inwestują w diamenty syntetyczne?


Zdjęcie: Edgar Soto (Unsplash)

Pandora zdecydowała się postawić na sztuczne kamienie, jednak nie jest jedyną firmą zaangażowaną w ponowne przemyślenie branży jubilerskiej. Są tacy, którzy również uciekają się do NFT.

Pandora, największy producent biżuterii na świecie, nie będzie już używać wydobywanych diamentów. Zamiast tego zostaną użyte sztuczne kamienie. Rozpocznie się kolekcją prezentowaną w Wielkiej Brytanii, a w 2022 roku firma rozszerzy ofertę o kolejne kraje. Klienci? Według firmy badania rynku pokazują, że klienci zrozumieją, zwłaszcza młodzi ludzie. Bardziej zwracający uwagę na zrównoważony rozwój, byliby szczęśliwi, gdyby mogli pozwolić sobie na kamienie, które kiedyś były niedostępne: diamenty syntetyczne kosztują w rzeczywistości jedną trzecią kamieni naturalnych. I nie są naznaczone konfliktami zbrojnymi.

 Zarzuty w filmie z 2006 roku

Potępił to Leonardo Di Caprio w 2006 roku filmem Krwawy Diament. Przemysł diamentowy ma za sobą ciężkie warunki pracy górników i kopaczy, mieszkańców bardzo biednych państw, często zaatakowanych przez okrutnych watażków, a także niszczenie środowiska.

Pierwsza próba ograniczenia nadużyć została podjęta w 1998 r., kiedy to ONZ przyjęło rezolucję w sprawie sytuacji w Angoli. W 2003 roku ONZ przyjęła również system certyfikacji procesu Kimberley, proces weryfikacji stworzony w celu zapobiegania wprowadzaniu na rynek diamentów z obszarów konfliktu (krwawe diamenty), w celu finansowania wojen i przemocy. Zdaniem wielu wyniki nie były zadowalające. Producenci uciekali w poszukiwaniu schronienia. Powstanie Responsible Jewellery Council (RJC) sięga 2005 roku, jest to stowarzyszenie branżowe, które starało się ustalić wytyczne dla odpowiedzialnego przemysłu. Zaczynając od zaledwie 14 członków, dziś jest ich aż 250 i są poddawani okresowym audytom zewnętrznym.

Lista zakazanych praktyk w kodeksie postępowania obejmuje bezwzględny zakaz używania metali szlachetnych i kamieni pochodzących ze stref wojennych, praktyk korupcyjnych, wykorzystywania pracy dzieci i fałszywych umów o przyuczanie do zawodu; zobowiązanie do utrzymania zdrowego miejsca pracy, ochrony wolności związków zawodowych, kontroli całego łańcucha dostaw, ochrony ludności tubylczej i nieprzejawiania jakiejkolwiek formy dyskryminacji.

Jak powstają diamenty syntetyczne

„Kryształy są jak ludzie: to wady czynią je interesującymi”. Różnica między diamentem naturalnym a syntetycznym tkwi w tym zdaniu angielskiego fizyka Sir Fredericka C. Franka. Naturalne klejnoty powstają w trzewiach ziemi podczas procesu, który trwa miliony lat, pod wysokim ciśnieniem i wysoką temperaturą, zanim wypłyną na powierzchnię.

Pierwsze próby produkcji diamentów syntetycznych sięgają XIX wieku. Ale mniej więcej w połowie dwudziestego wieku laboratoria General Electric odniosły pewien sukces. Od tego czasu badania nie ustały. Istnieją dwie główne metody produkcji diamentów syntetycznych.

Pierwsza, HPHT (High Pressure High Temperature), próbuje imitować warunki panujące na ekstremalnych głębokościach Ziemi. Proszek grafitowy jest redukowany do stanu ciekłego, a następnie schładzany do ciśnienia rzędu 80 tysięcy razy większego niż ciśnienie atmosferyczne. Druga metoda nazywa się chemicznym osadzaniem z fazy gazowej. Zaczyna się od mieszaniny wodoru i gazu zawierającego węgiel, takiego jak metan CH4, który rozkłada się, doprowadzając go do temperatury około 2200 stopni za pomocą mikrofal lub podgrzanego żarnika. Mówiąc prościej, atomy węgla „opadają” na małe kryształki diamentu umieszczone wcześniej w komorze dekompresyjnej. Czas produkcji jest niezwykle krótki, mowa o kilku tygodniach.

Nowy biznes

Pandora, która w zeszłym roku ogłosiła zamiar rezygnacji z nowo wydobywanego złota i srebra do 2025 r., odnotowała trzykrotny wzrost wartości swoich akcji w ubiegłym roku. Ale to nie jedyna firma, która podążyła tą drogą. Historyczna De Beers posiada własną linię syntetyczną, podczas gdy Tiffany zaczęła przekazywać kupującym szczegółowe informacje na temat nowo wydobytych diamentów, aby poświadczyć pochodzenie klejnotów i śledzić je od momentu ich wydobycia. Wydaje się, że osoby po pięćdziesiątce wciąż zwracają uwagę na wartość kamieni, co wręcz przeciwnie, coraz mniej liczy się dla młodych ludzi. Wszystko rozgrywa się na skraju emocji, które są trudne do oszacowania.

Oczekując, aż czas sprecyzuje odpowiedź, są tacy, którzy próbują zagrać kartą alternatywnej ekskluzywności. Podobnie jak włoski Norberto Rossi, który od lat sprzedaje diamenty NFT (Non-fungible token). Kamienie się nosi, trzymając je przy zegarku, a wyjątkowość klejnotu gwarantuje blockchain. W ostatnim czasie NFT przeżywały prawdziwy rozkwit. Przez wielu pożądane, ale nie przez niego: „Wiele projektów rodzi się już z myślą o wyznaczeniu daty wygaśnięcia. Ale dla mnie to maraton, a nie wyścig. Chciałbym, żeby bańka pękła i aby wszystko wróciło do zdrowego procesu rozwoju”.

Ale kim są klienci, którzy kupują diament do noszenia, oglądając go na smartwatchu? „Kilka lat temu na początku przyciągaliśmy tylko pierwszych brytyjskich i amerykańskich inwestorów, którzy nie chcieli przegapić kolejnej okazji. Ale staramy się zmienić klientelę, kierując ją w stronę tych, którzy postrzegają go jako przedmiot do noszenia” – mówi Rossi. I ujawnia, że ​​istnieją również drużyny piłkarskie zainteresowane NFT. Jedna z nich w szczególności byłaby zainteresowana położeniem na szali swojego (dużego) archiwum. Co to za drużyna? To nadal ściśle tajne.

 

Autor: Anotonio Piemontese

Tłumaczenie: Izabella Saniewska

Źródło: https://www.wired.it/economia/business/2021/05/22/diamanti-sintetici-investimento-pandora/

Polub Plportal.pl:


About redaktor123

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl