Go to ...

No Blog Title Set

biznes-gospodarka.plportal.pl

Firma

Handel online – Mamy problem (kosztowy)

Handel online – Mamy problem (kosztowy)

Szybko rosnące koszty zaopatrzenia, logistyki i personelu doprowadzają internetowych sprzedawców na skraj ich egzystencji. Oto nasze 7 wytycznych w tym zakresie, które powinny pomóc.
Read More
Globalny podatek minimalny: trwa walka narodów

Globalny podatek minimalny: trwa walka narodów

130 krajów zgodziło się w zasadzie na 15-procentowe minimalne opodatkowanie i redystrybucję podatków dla super korporacji. Wynik godny szacunku, ale konkurencja między lokalizacjami prawdopodobnie będzie nadal zacięta.
Read More
Huty zbankrutują z powodu cen energii

Huty zbankrutują z powodu cen energii

Wyspecjalizowana w produkcji żelazostopów spółka Re Alloys na trzy miesiące wyłączyła trzy z siedmiu działających w Hucie Łaziska pieców hutniczych....
Read More
Zatory płatnicze to olbrzymi problem, na opóźniające się płatności skarży się 80-90 proc. firm, czas to zmienić – podkreśla wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marek Niedużak. Dodaje, że pierwszych postępowań ws. opóźnień płatności będzie się można spodziewać w połowie 2020 r.  Rząd na wtorkowym posiedzeniu rozpatrzy projekt ustawy, który ma ograniczyć zatory płatnicze i ukrócić praktyki przedłużania regulowania faktur przez niektóre firmy.  Niedużak przyznał, że mimo iż projekt jest interwencją państwa w relacje B2B (pomiędzy przedsiębiorcami) to spotkał się on z pozytywną opinią większości organizacji zrzeszających firmy, szczególnie z sektora MŚP i mających kapitał krajowy.  – Patrząc na dane wynika z nich jasno, że zatory płatnicze to duży problem dla firm. 80-90 proc. firm twierdzi, że doświadcza opóźniających się płatności. Z kolei połowa przedsiębiorców spotkała się z sytuacją, kiedy silniejszy kontrahent wymusił wydłużony termin płatności – wyjaśnił wiceminister.  Przedstawiciel MPiT powiedział, że zatory płatnicze są szczególnie groźne dla małych firm, dla których “przeterminowanie” kilku czy kilkunastu faktur może wręcz “położyć” przedsiębiorstwo. Wiceminister wskazał na trzy podstawowe zmiany, jakie wprowadzi nowe prawo.  Po pierwsze nowe przepisy skrócą terminy płatności – w transakcjach, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny, do 30 dni, bez możliwości wydłużenia (wyjątek stanowią podmioty lecznicze, dla których proponuje się pozostawienie terminu 60-dniowego); oraz 60-dniowego terminu zapłaty w transakcjach, w których wierzycielem jest MŚP, a dłużnikiem duży przedsiębiorca.  Drugim rozwiązaniem są tzw. ulgi na złe długi w podatkach PIT i CIT, na wzór mechanizmu funkcjonującego w podatku VAT. Mechanizm polega na tym, że wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty w ciągu 90 dni od upływu terminu określonego w umowie lub na fakturze będzie mógł pomniejszyć podstawę opodatkowania o kwotę wierzytelności; jednocześnie dłużnik będzie miał obowiązek podniesienia podstawy opodatkowania o kwotę, której nie zapłacił.  Trzecią propozycją – jak zaznaczył wiceminister, najdalej idącą – jest nowa kompetencja prezesa UOKiK, który będzie mógł przeprowadzać kontrole i karać firmy, które najbardziej się spóźniają z wypłatą należności.  Najpierw – z urzędu lub na wniosek – prezes UOKiK oceni, czy doszło do nadmiernego opóźnienia, jeśli tak, to przy wymierzaniu kary będzie uwzględniał wartość niezapłaconych faktur i długość opóźnień w płatnościach.  Niedużak wskazał, że postępowania wobec firm, które nie płacą w terminie swoim kontrahentom, powinny być rozwiązywane zdecydowanie szybciej, niż np. w przypadku badania zmów na rynku.  – W odróżnieniu do postępowań konkurencyjnych, nie trzeba będzie badać maili, szukać dowodów na zmowę. W tym przypadku patrzymy na faktury i czy są one zapłacone w terminie. Postępowanie przyspieszy też droga odwoławcza, ponieważ od decyzji prezesa UOKiK firma nie będzie odwoływała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w którym +przewód+ musi być powtórzony. Sprawa trafi do WSA i NSA – wyjaśnił wiceminister.  Niedużak pytany, kiedy można się spodziewać pierwszych decyzji szefa UOKiK przeciwko firmom spóźniającym się z płatnościami faktur, ocenił że pierwszych postępowań można oczekiwać najwcześniej ok. połowy 2020 roku.  Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2020 r.

Zatory płatnicze to olbrzymi problem, na opóźniające się płatności skarży się 80-90 proc. firm, czas to zmienić – podkreśla wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marek Niedużak. Dodaje, że pierwszych postępowań ws. opóźnień płatności będzie się można spodziewać w połowie 2020 r. Rząd na wtorkowym posiedzeniu rozpatrzy projekt ustawy, który ma ograniczyć zatory płatnicze i ukrócić praktyki przedłużania regulowania faktur przez niektóre firmy. Niedużak przyznał, że mimo iż projekt jest interwencją państwa w relacje B2B (pomiędzy przedsiębiorcami) to spotkał się on z pozytywną opinią większości organizacji zrzeszających firmy, szczególnie z sektora MŚP i mających kapitał krajowy. – Patrząc na dane wynika z nich jasno, że zatory płatnicze to duży problem dla firm. 80-90 proc. firm twierdzi, że doświadcza opóźniających się płatności. Z kolei połowa przedsiębiorców spotkała się z sytuacją, kiedy silniejszy kontrahent wymusił wydłużony termin płatności – wyjaśnił wiceminister. Przedstawiciel MPiT powiedział, że zatory płatnicze są szczególnie groźne dla małych firm, dla których “przeterminowanie” kilku czy kilkunastu faktur może wręcz “położyć” przedsiębiorstwo. Wiceminister wskazał na trzy podstawowe zmiany, jakie wprowadzi nowe prawo. Po pierwsze nowe przepisy skrócą terminy płatności – w transakcjach, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny, do 30 dni, bez możliwości wydłużenia (wyjątek stanowią podmioty lecznicze, dla których proponuje się pozostawienie terminu 60-dniowego); oraz 60-dniowego terminu zapłaty w transakcjach, w których wierzycielem jest MŚP, a dłużnikiem duży przedsiębiorca. Drugim rozwiązaniem są tzw. ulgi na złe długi w podatkach PIT i CIT, na wzór mechanizmu funkcjonującego w podatku VAT. Mechanizm polega na tym, że wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty w ciągu 90 dni od upływu terminu określonego w umowie lub na fakturze będzie mógł pomniejszyć podstawę opodatkowania o kwotę wierzytelności; jednocześnie dłużnik będzie miał obowiązek podniesienia podstawy opodatkowania o kwotę, której nie zapłacił. Trzecią propozycją – jak zaznaczył wiceminister, najdalej idącą – jest nowa kompetencja prezesa UOKiK, który będzie mógł przeprowadzać kontrole i karać firmy, które najbardziej się spóźniają z wypłatą należności. Najpierw – z urzędu lub na wniosek – prezes UOKiK oceni, czy doszło do nadmiernego opóźnienia, jeśli tak, to przy wymierzaniu kary będzie uwzględniał wartość niezapłaconych faktur i długość opóźnień w płatnościach. Niedużak wskazał, że postępowania wobec firm, które nie płacą w terminie swoim kontrahentom, powinny być rozwiązywane zdecydowanie szybciej, niż np. w przypadku badania zmów na rynku. – W odróżnieniu do postępowań konkurencyjnych, nie trzeba będzie badać maili, szukać dowodów na zmowę. W tym przypadku patrzymy na faktury i czy są one zapłacone w terminie. Postępowanie przyspieszy też droga odwoławcza, ponieważ od decyzji prezesa UOKiK firma nie będzie odwoływała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w którym +przewód+ musi być powtórzony. Sprawa trafi do WSA i NSA – wyjaśnił wiceminister. Niedużak pytany, kiedy można się spodziewać pierwszych decyzji szefa UOKiK przeciwko firmom spóźniającym się z płatnościami faktur, ocenił że pierwszych postępowań można oczekiwać najwcześniej ok. połowy 2020 roku. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2020 r.

Zatory płatnicze to olbrzymi problem, na opóźniające się płatności skarży się 80-90 proc. firm, czas to zmienić - podkreśla wiceminister...
Read More

POLSKIE FUTRA HITEM EKSPORTOWYM. EKOTERRORYŚCI Z POLSKIEGO RZĄDU CHCĄ LIKWIDACJI TEJ BRANŻY

Skóry zwierząt futerkowych mogą stać się polskim hitem eksportowym. Już teraz trudno na świecie znaleźć zakątek, w którym kobiety nie chciałyby chodzić w futrach z norek z Polski. Rocznie nasz kraj eksportuje skóry o wartości 1,7 mld zł i zajmuje szóste miejsce na świecie. ​ ​ Każda kobieta chciałaby chodzić w futrach z norek z Polski… Fot. Mark Cardy /Getty Images/Flash Press

MURZYNI W RPA BĘDĄ KONFISKOWAĆ MAJĄTKI BIAŁYM

  Cyril Ramaphosa, nowy przewodniczący Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) powiedział w czwartek, że zamierza zlikwidować korupcję i prowadzić politykę “radykalnej transformacji gospodarczej”, która przyspieszy wywłaszczenie bez odszkodowań białych farmerów. ​ Nowy lider ANC zapowiedział zdecydowane zwalczanie korupcji także w szeregach własnej partii. “W swych działaniach moi partyjni koledzy powinni się kierować interesem narodu, a nie własnym” –

Chińczycy przejmują polską żywność

Przykład przejęcia polskiego producenta koncentratu jabłkowego przez chińskiego konkurenta jak w soczewce skupia obawy związane z gospodarczą ekspansją Państwa Środka. Także te nieuzasadnione. ​ Wczoraj rano Informacyjna Agencja Radiowa poinformowała, że kontrolowana przez chińskie władze spółka Zhonglu Fruit Juice zamierza przejąć wiodącego polskiego producenta koncentratu jabłkowego – firmę Appol. Wiadomość szybko podchwyciły inne media, a

MON ZŁOŻY ZAMÓWIENIE W POLSKIEJ STOCZNI

Umowa na dostawę dwóch kolejnych niszczycieli min oraz nowego okrętu ratowniczego zostanie podpisana w najbliższą środę – poinformowało w piątek MON. ​ Kontrakt dotyczy dwóch nowoczesnych niszczycieli min wraz z trzema pakietami wsparcia logistycznego oraz jednego okrętu ratowniczego, z opcją zamówienia drugiego. Pod koniec listopada podniesiono banderę na ORP Kormoran – nowym okręcie do walki minowej. Jest

KOMISJA EUROPEJSKA NISZCZY POLSKĄ BRANŻĘ TRANSPORTOWĄ BO ZAGRAŻA ZACHODNIEJ KONKURENCJI

Pakiet mobilności, zaproponowany w maju przez Komisję Europejską, będzie oznaczać rewolucyjne zmiany dla polskich przewoźników i całej branży transportowej. Ta obawia się wzrostu kosztów i spadku konkurencyjności wobec zachodnich firm w efekcie nowych regulacji. Polska jest obecnie jedną z potęg na europejskim rynku usług transportowych. Krajowi przewoźnicy podkreślają, że obrona ich interesów na unijnym rynku wymaga zdecydowanych działań rządu. ​

Bitcoin: spekulacyjna bańka na miarę holenderskiej tulipomanii z XVI wieku

Nie widać kresu szaleństwa wywołanego przez kryptowaluty. Jedni uważają, że oto inwestorzy odrywają się z pożytkiem dla siebie od skostniałego, zmonopolizowanego przez banki systemu finansowego. Inni ostrzegają: kryptowaluty mogą służyć tworzeniu piramid finansowych. Są niebezpieczne. Tymczasem bitcoin ustanawia nowe rekordy popytu. ​ Wartość wszystkich kryptowalut przekroczyła w ubiegłym tygodniu 530 mld USD. Same bitcoiny mają kapitalizację

Starsze ›› ‹‹Nowsze

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl