Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

plportal.pl FIRMA

Czas pracy w Szwecji

Czas pracy w Szwecji

Ustawowy czas pracy w Szwecji wynosi 40 godzin tygodniowo. Niemal 80 procent urzędników oraz 94 procent pracowników pracuje właśnie na...
Read More
Największe bolączki przy rekrutacji pracowników

Największe bolączki przy rekrutacji pracowników

Kierownik wózka widłowego na stanowisko menagera Wyobraź sobie, że szukasz pracownika na stanowisko kierownicze. Masz przed sobą kilkadziesiąt różnych CV....
Read More
Huty zbankrutują z powodu cen energii

Huty zbankrutują z powodu cen energii

Wyspecjalizowana w produkcji żelazostopów spółka Re Alloys na trzy miesiące wyłączyła trzy z siedmiu działających w Hucie Łaziska pieców hutniczych....
Read More
Polacy w obliczu brexitu: Nikt nas stąd przecież nie wyrzuci

Polacy w obliczu brexitu: Nikt nas stąd przecież nie wyrzuci

- Na razie oficjalnie nie ma jeszcze żadnych zakazów, nie zmieniły się procedury w urzędach, jednak od dłuższego czasu dzieją się...
Read More

Kto zarabia za granicą, ryzykuje podwójnym podatkiem. Może warto zmienić rezydencję podatkową

Polski fiskus od 10 lat pobiera daninę od niemieckich dochodów. Równolegle podatek ściąga niemiecki urząd.   ​​​ Zasadą jest, że jeśli polski przedsiębiorca działa w dwóch krajach, to podatek jest zasadniczo należny w kraju rezydencji, chyba że za granicą działa zakład. Wtedy zyski z tego zakładu są opodatkowane w miejscu jego prowadzenia. Tyle teoria. Praktyka

Skarbówka, jak mafia. Może ignorować w orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE

Urzędnicy mogą przy wydawaniu decyzji podatkowej zignorować orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE – potwierdził wiceszef KAS. To dziwne stanowisko – komentują eksperci.   ​​​ – Sprowadza się ono w gruncie rzeczy do uznania, że fiskus będzie respektował orzecznictwo TSUE tylko, gdy jest ono dla niego korzystne – komentuje Gerard Dźwigała, radca prawny i doradca podatkowy w

Zmienione zasady przedawnienia, odwołań, wyższe opłaty za interpretacje indywidualne, a także rozwiązania, które stawiają na współpracę z fiskusem – wszystko to ma wejść w życie od 2021 r. ​​​ Kolejna nowa procedura to kontrola na żądanie podatnika. Jeśli w trakcie kontroli okazałoby się, że rozliczenia były nieprawidłowe, organ wyda decyzję i określi podatek do zapłaty Rada Ministrów przyjęła

Zatory płatnicze to olbrzymi problem, na opóźniające się płatności skarży się 80-90 proc. firm, czas to zmienić – podkreśla wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marek Niedużak. Dodaje, że pierwszych postępowań ws. opóźnień płatności będzie się można spodziewać w połowie 2020 r. Rząd na wtorkowym posiedzeniu rozpatrzy projekt ustawy, który ma ograniczyć zatory płatnicze i ukrócić praktyki przedłużania regulowania faktur przez niektóre firmy. Niedużak przyznał, że mimo iż projekt jest interwencją państwa w relacje B2B (pomiędzy przedsiębiorcami) to spotkał się on z pozytywną opinią większości organizacji zrzeszających firmy, szczególnie z sektora MŚP i mających kapitał krajowy. – Patrząc na dane wynika z nich jasno, że zatory płatnicze to duży problem dla firm. 80-90 proc. firm twierdzi, że doświadcza opóźniających się płatności. Z kolei połowa przedsiębiorców spotkała się z sytuacją, kiedy silniejszy kontrahent wymusił wydłużony termin płatności – wyjaśnił wiceminister. Przedstawiciel MPiT powiedział, że zatory płatnicze są szczególnie groźne dla małych firm, dla których “przeterminowanie” kilku czy kilkunastu faktur może wręcz “położyć” przedsiębiorstwo. Wiceminister wskazał na trzy podstawowe zmiany, jakie wprowadzi nowe prawo. Po pierwsze nowe przepisy skrócą terminy płatności – w transakcjach, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny, do 30 dni, bez możliwości wydłużenia (wyjątek stanowią podmioty lecznicze, dla których proponuje się pozostawienie terminu 60-dniowego); oraz 60-dniowego terminu zapłaty w transakcjach, w których wierzycielem jest MŚP, a dłużnikiem duży przedsiębiorca. Drugim rozwiązaniem są tzw. ulgi na złe długi w podatkach PIT i CIT, na wzór mechanizmu funkcjonującego w podatku VAT. Mechanizm polega na tym, że wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty w ciągu 90 dni od upływu terminu określonego w umowie lub na fakturze będzie mógł pomniejszyć podstawę opodatkowania o kwotę wierzytelności; jednocześnie dłużnik będzie miał obowiązek podniesienia podstawy opodatkowania o kwotę, której nie zapłacił. Trzecią propozycją – jak zaznaczył wiceminister, najdalej idącą – jest nowa kompetencja prezesa UOKiK, który będzie mógł przeprowadzać kontrole i karać firmy, które najbardziej się spóźniają z wypłatą należności. Najpierw – z urzędu lub na wniosek – prezes UOKiK oceni, czy doszło do nadmiernego opóźnienia, jeśli tak, to przy wymierzaniu kary będzie uwzględniał wartość niezapłaconych faktur i długość opóźnień w płatnościach. Niedużak wskazał, że postępowania wobec firm, które nie płacą w terminie swoim kontrahentom, powinny być rozwiązywane zdecydowanie szybciej, niż np. w przypadku badania zmów na rynku. – W odróżnieniu do postępowań konkurencyjnych, nie trzeba będzie badać maili, szukać dowodów na zmowę. W tym przypadku patrzymy na faktury i czy są one zapłacone w terminie. Postępowanie przyspieszy też droga odwoławcza, ponieważ od decyzji prezesa UOKiK firma nie będzie odwoływała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w którym +przewód+ musi być powtórzony. Sprawa trafi do WSA i NSA – wyjaśnił wiceminister. Niedużak pytany, kiedy można się spodziewać pierwszych decyzji szefa UOKiK przeciwko firmom spóźniającym się z płatnościami faktur, ocenił że pierwszych postępowań można oczekiwać najwcześniej ok. połowy 2020 roku. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2020 r.

Zatory płatnicze to olbrzymi problem, na opóźniające się płatności skarży się 80-90 proc. firm, czas to zmienić – podkreśla wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marek Niedużak. Dodaje, że pierwszych postępowań ws. opóźnień płatności będzie się można spodziewać w połowie 2020 r. Rząd na wtorkowym posiedzeniu rozpatrzy projekt ustawy, który ma ograniczyć zatory płatnicze i ukrócić praktyki przedłużania regulowania faktur

Filipińczycy i Wietnamczycy przyjadą pracować w Polsce

Polskie agencje pracy sięgają coraz dalej w poszukiwaniu chętnych do pracy w naszych zakładach. W azjatyckich konsulatach trwa wizowy zator, jednak nadzieję budzą Filipiny i Wietnam. Agencje pracy chcą też lobbować za zmianą prawa migracyjnego. – Stawka jest dużo wyższa niż tylko nasze interesy. Chodzi o kondycję polskiej gospodarki – mówi Michał Podulski, wiceprezes Stowarzyszenia

Mafia VAT: państwowy Tauron, duński łącznik i śledztwo FBI

W sprawie mafii VAT – czyli olbrzymiej międzynarodowej karuzeli wyłudzającej podatki – odnaleźliśmy trop prowadzący do spółki skarbu państwa. Nie wiemy, jak wygląda Jan Max L. – obywatel Danii bez profilu na Facebooku, przebywający w polskim areszcie od ponad dwóch lat. L. to postać tajemnicza – jego zdjęcia nie ukazały się w prasie czy internecie,

Starsze ››

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl