Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Brakuje rąk do pracy – to się nam opłaca


Polska nie ma wyboru i będzie musiała poszukiwać rąk do pracy za granicą – to jeden z głównych argumentów za zaproszeniem imigrantów nad Wisłę. Ale czy musimy to robić natychmiast? Może najpierw powinniśmy naprawdę pozwolić odczuć pracodawcom „brak rąk do pracy” – może to ich zmotywuje do zwiększenia płac?
Z najnowszych danych GUS-u wynika, że w Polsce pracuje 16,2 mln osób. Nasz wskaźnik aktywności zawodowej wynosi 56,5% (z danych OECD wynika, że w Polsce jest odrobinę lepiej niż podaje GUS – przeciętny wskaźnik zatrudnienia wynosi ok. 64%. Celem dla Polski do 2020 roku jest osiągnięcie 70%). W teorii jest jeszcze spora luka do wypełnienia, bo w krajach Europy Zachodniej przeciętny wskaźnik zatrudnienia przekracza 70%.
Z raportu GUS-u wynika, że wśród mężczyzn wskaźnik aktywności zawodowej wynosi 65%. Wśród kobiet jest to tylko 48,6%. Wskaźnik ogółem zaniżają dwie grupy wiekowe – młodzież od 15. do 24. roku życia i osoby, które ukończyły 60 lat.
1,6 tys. zł na rękę – przeciętna w polskiej mikrofirmie

Plan Morawieckiego zakłada, że Polska przestanie być państwem „niskich płac”. Same inwestycje tutaj nie wystarczą. W Polsce mamy 1,8 mln firm zatrudniających do 9.mln pracowników. Ich średni dochód miesięczny wynosi niecałe 5 tys. zł netto. Z kolei swoim pracownikom płacą oficjalnie przeciętnie 1,650 tys. zł na rękę. Nawet bilion złotych inwestycji w gospodarkę nie pomoże jeśli nie dojdzie do poważnych zmian w prawie i mentalności.
Dla tej pierwszej wynosi on 33,2% co jest zrozumiałe, bo młodzież w tym wieku zwykle się uczy. Zwykle są też na utrzymaniu rodziców. Z kolei wśród osób w wieku 60 lat i więcej pracuje tylko 7 na 100 osób. Dla porównania wskaźnik zatrudnienia dla osób w wieku 25-44 lata wynosi ponad 85%. Z kolei od 45 do 60 lat – 70,7%.
Zanim zaczniemy zapraszać wszystkich do kraju, powinniśmy popracować nad efektywnymi rozwiązaniami, które zachęciłyby i ułatwiłyby podjęcie zatrudnienia wśród tych grup wiekowych, które zaniżają statystyki.
Szczególnie nie wolno nam zbagatelizować kwestii niepracującej młodzieży, która też nie za bardzo ma ochotę się uczyć. Nie każdy musi iść na studia i w zasadzie nie każdy powinien. Jednak polski system edukacji jest tak skonstruowany, że młody człowiek po osiągnięciu pełnoletności jest kompletnie nieprzygotowany do wykonywania jakiejkolwiek pracy – większość potrafi przeanalizować i zinterpretować wiersz wybranego polskiego poety, ale nie ma pojęcia o podstawowych obowiązkach i prawach pracownika.
Drugą grupą wiekową, na którą wyraźnie nie mamy pomysłu, to osoby w wieku powyżej 60 lat. Tutaj koło zamyka „wiek emerytalny”. Osoby starsze nie chcą pracować, bo rynek pracy i prawo nie są dostosowane do ich możliwości i doświadczenia. Nie wykorzystuje się ich potencjału i zbyt często porównuje z młodymi. Największym problemem starszego pracownika jest podejście do niego jak do narzędzia. Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że tak duża grupa ludzi ucieszyła się na wieść o obniżeniu wieku emerytalnego. To nie jest tak, że Polacy są szaleni i chcą żyć za niskie emerytury. Po prostu niska emerytura jest wciąż lepsza niż bezrobocie.
Pod względem płac jesteśmy trzecim najgorszym krajem w UE
Zarobki w naszym kraju stanowią ok. 30% średniej niemieckiej. Pod względem płac jesteśmy trzecim najgorszym krajem w UE. Fundusz płac w relacji do PKB u nas wynosi ok. 45%, podczas gdy w starej UE przekracza 60%. Ekonomiści przekonują, że już potrzeba nam rąk do pracy, więc prawdopodobnie będziemy musieli wpuścić imigrantów – co w zasadzie robimy, czego dowodem jest kilkaset tysięcy pracujących w Polsce Ukraińców.
Kłopot w tym, że we własnym interesie powinniśmy najpierw pozwolić pracodawcom odczuć „brak rąk do pracy” po to, by w końcu zmotywować ich do wyraźnego i odczuwalnego zwiększenia wynagrodzeń. Paradoksalnie, dla przeciętnego Polaka wypełnienie tej luki zawczasu może być skrajnie niekorzystne. Potrzeba nam odrobinę wyrachowania.

Autor: Łukasz Piechowiak
Źródło: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Brakuje-rak-do-pracy-to-sie-nam-oplaca-7328802.html

Polub Plportal.pl:


One Response “Brakuje rąk do pracy – to się nam opłaca”

  1. 26 lutego 2016 at 00:22

    Efekt idiotycznej polityki: 3 miliony Polaków w wieku produkcyjnym wyjechało, ci którzy zostali odchodzą na emeryturę lub wymierają. Za kilka lat Polska będzie potrzebować 3 miliony Ukraińców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

99 − 94 =

 

About jarzebskia

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl