Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Co robić, aby pożyczyć i jeszcze później oddać?


pieniadzePojęcie zdolności kredytowej na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat bardzo się zmieniło. W zasadzie, dziś o każdym można powiedzieć, że ma jakąś zdolność kredytową.

Pierwszą bardzo dobrą informacją jest ta, że rynek finansowy stale coraz bardziej otwiera przed nami swoje drzwi . Możemy tym samym przebierać w prawie darmowych pożyczkach i kredytach, w rozumieniu banków oraz innych instytucji finansowych. Nie ma takiej pożyczki, której byśmy nie dostali pod pewnymi warunkami. Nie musimy się już trudzić, aby realizować wszystkie nasze marzenia, nawet te zupełnie nieoczekiwane przez nas, o których dowiedzieliśmy się dziś z reklamy.

Początki mogą być skromne. Mając stałe lub dorywcze dochody, posiadamy już powód, by stać się klientem banku. Firma, w której pracujemy, poprosi nas o założenie rachunku osobistego, ponieważ nikt już nie wypłaca pracownikowi wynagrodzenia w gotówce, jeśli oczywiście pracujemy na podstawie jakiejś umowy. Jeśli bank dostrzeże – a tu jest szczegółowy – że otrzymujemy wynagrodzenie, wówczas przy jednym z pierwszych naszych kontaktów z nim zaproponuje przynajmniej limit kredytowy na rachunku. Niby nic takiego, ale może się przydać na zacerowanie wydatków przed kolejnym przelewem od pracodawcy. Lecz życie potrafi spłatać figle i nagle pojawiają się przed nami większe, nieoczekiwane niespodzianki. Mamy wiele wyjść z tej trudnej sytuacji. Możemy uczciwie otrzymać od pracodawcy zaświadczenie o dochodach i zatrudnieniu oraz możemy iść z nim szukać banku, który spełni naszego oczekiwania. Ale szybciej sprawy załatwimy w naszym banku, ponieważ mamy coś, co trudno podważyć, a nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy – historię kredytową oraz historię naszego rachunku. I tu dochodzimy do pierwszego punktu kulminacyjnego. Jeśli damy się ponieść emocjom, a nasze dochody nie współgrają z wydatkami, wtedy szybko stracimy dobrą historię kredytową i prostą drogą pójdziemy w kierunku instytucji finansowych nie godnych miana banku. Idąc dalej tą ścieżką, trafimy do jeszcze bardziej oryginalnych miejsc, w których dość łatwo pożyczyć pieniądze, ale trudno jest je zwrócić, ponieważ do końca niewiadomo, ile należy ich oddać. Należy także zwrócić uwagę na subtelny język korzyści, zawierający takie pojęcia jak dużo i mało. W firmach działających na terenie całego kraju, można więc dowiedzieć się, że otrzymujemy dużo pieniędzy, czyli tysiąc złotych, a do tego musimy oddawać mało, czyli kilkadziesiąt złotych tygodniowo. Jak zwykle rozczarowują się ci, którzy są nieufni i przemnożą ilość tygodni przez wspomnianą kwotę. Uzyskana suma nie jest do zaakceptowania, pomimo mało wyrafinowanej zaproponowanej nam obsługi w domu.

Ale nie wolno być nastawionym pesymistycznie do życia – takie przesłanie jest zawarte w materiałach reklamowych banków. Innymi słowy, przebrnęliśmy przez pierwsze mielizny finansowe i płyniemy raźno po rynku towarów oraz usług, przystając niekiedy, aby uzupełnić środki. Jeśli na czas nie poznamy na ile nas stać, możemy być zmuszeni do kolejnego drastycznego kroku, czyli konsolidacji naszych zobowiązań. Słowo konsolidacja brzmi może naukowo i ma pozytywny przekaz, ale jest to etap w naszej drodze do dna, w którym koniecznie chcemy jeszcze raz pożyczyć to, co udało nam się pożyczyć do tej pory, mając na względzie jedynie zmniejszenie kwoty, jaką mamy płacić za to wszystko każdego miesiąca. Ostatnie dawki optymizmu każą domniemywać, że wówczas przyjdzie nam do głowy refleksja i zmienimy nasze podejście do łatwego do pożyczenia pieniądza. Niestety, nie jest to częste zjawisko. Więc po konsolidacji zobowiązań można pójść dalej i znów zaciągać nowe zobowiązania. Skutek nie jest trudny do przewidzenia. Raczej prędzej niż później przestajemy cokolwiek spłacać, wkraczamy w czarny scenariusz uczestnika rynku finansowego.

Niespłacane umowy dotyczące kredytów i pożyczek, zostaną wypowiedziane przez banki i inne instytucje finansowe, następnie w ciągu kolejnych tygodni wszyscy oni wezwą do spłaty całych kwot wynikających z zadłużenia. Pozostaje poczekać kilka dni lub tygodni na kontakt ze strony działów windykacji banków, te działają dość szybko. Obiegowa opinia mówi o gruboskórności ich przedstawicieli. To nieprawda. Mając na uwadze koszty i czas poświęcony na windykowanie nas, najbardziej opłaca się im z nami dogadać, nie wolno przegapić tej sytuacji, może się już nie powtórzyć. Jeśli dotrze do nas zbyt wielu indykatorów terenowych z banków i innych podobnych instytucji, cały misterny plan pójdzie w rozsypkę. A my osiągniemy kolejny etap zadłużania się. Zniecierpliwione instytucje finansowe sprzedadzą nasze zobowiązania do firm windykacyjnych, a banki skorzystają z bankowego nakazu zapłaty. Możemy tym samym liczyć na częste wizyty mniej lub bardziej przyjemnych osób, stale mówiących o tym, co mamy do oddania. Nasze długi przerobione bezskutecznie przez firmy windykacyjne trafią wreszcie do sądu, aby ten wydał nakaz zapłaty. Teraz przyszła kolej na urzędników. Komornik lub komornicy, ponieważ i tam jest już rynkowo, podzielą się z nami naszymi dochodami, zostawiając nam niezbędne minimum, nie omijając możliwości zajęcia nam nieruchomości lub innego mienia o większej wartości, jeśli pozwoli to na szybszą spłatę zobowiązań oraz będzie z ich punktu widzenia opłacalne.

Wówczas kolejną dobrą informacją jest wiadomość, że dość trudno będzie znaleźć nam kolejną instytucję, która zawierzy nam pożyczając jakąś sumę. Nie mając już problemów z łatwowiernymi bankami, będziemy mogli spać spokojnie. Najwięcej powiedziane tu zostało o tym, jak można pożyczyć, a stosunkowo niewiele o tym, jak oddać. Jednak o tym można dowiedzieć się nie przechodząc do kolejnych etapów rozwoju pożyczkobiorcy.

Zbigniew Wolskipieniadze

Polub Plportal.pl:

Tags:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

45 − = 44

 

About publikator

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl