Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Zagospodarowanie wielkiej wyspy w centrum Szczecina


Projekt pod nazwą Łasztownia, czyli zagospodarowanie wielkiej wyspy w centrum miasta, autorstwa znanej i cenionej pracowni architektonicznej Maćków, będzie prawdopodobnie kamieniem milowym w rozwoju Szczecina, bodźcem, na który miasto czekało odkąd znalazło się w granicach Polski.

  • źródło: Pracownia Maćków
  • źródło: Pracownia Maćków
  • źródło: Pracownia Maćków
  • źródło: Pracownia Maćków

Portowe miasto u ujścia Odry to dla większości mieszkańców Polski(link is external) peryferie peryferiów. Nazwa Szczecin wywołuje najczęściej podobne skojarzenia jak Bieszczady czy Suwalszczyzna – miejsca na krańcach, trwające poza głównym nurtem życia społeczno-gospodarczego Polski. Krzywdzące dla mieszkańców postrzeganie ich miasta jest z pewnością nieuprawnione i wynika z dominującego kreowania rzeczywistości zorientowanego na stolicę i na główne miasta nadające ton w naszym kraju – Wrocławia, Krakowa czy Poznania. Taki stan rzeczy jest spowodowany kilkoma czynnikami, które wciąż umiejscawiają Szczecin w drugiej lidze.

Ważne miasto portowe w granicach Niemiec, nazywane Berlińskim portem, straciło zupełnie na znaczeniu po 1945 roku. Rzeczywistość PR(link is external)L, położenie na tzw. ziemiach odzyskanych, na których przez dziesiątki lat nie przeprowadzano żadnych inwestycji i w końcu położenie tuż przy granicy z Niemcami utrwaliły obraz miasta pozostającego w marazmie, w którym nic się nie dzieje. Nawet port i stocznia nie wiele mogły pomóc – Szczecin zawsze był w cieniu Gdańska(link is external). W latach 90, w czasach nowego otwarcia dla wielu dużych polskich miast, Szczecin wciąż stał w miejscu. Jedyną większą inwestycją była częściowa odbudowa starego miasta. Ostatnie kilka lat przyniosło ożywczą odmianę . Zrealizowano chociażby świetną filharmonię (która zdobyła główną nagrodę im. Miesa van der Rohe dla najlepszego budynku w Europie(link is external)) czy stworzono rewelacyjne Centrum Dialogu Przełomy (tytuł World Building of the Year 2016). Szczecin zdecydowanie ma ostatnio szczęście do dobrej architektury. Konkurs na Łasztownię pokazał, że również nowe projekty urbanistyczne są na najwyższym poziomie.

Międzynarodowy konkurs na przygotowanie koncepcji „Łasztownia. Nowe Serce Miasta” wzbudził duże zainteresowanie wśród pracowni z całego świata. Zgłosiły się w sumie 242 biura z Polski, z Wielkiej Brytanii, Holandii, Hiszpanii, Niemiec, Szwajcarii, Dani, Austrii, Japonii i USA(link is external). Ostatecznie swoje prace przysłało dwadzieścia sześć zespołów, wśród których przyznano trzy główne nagrody a wyróżniono sześć. Wizja autorstwa Pracowni Maćków zdaniem jury najlepiej odzwierciedliła oczekiwaną równowagę transformacji postindustrialnych przestrzeni w wielofunkcyjną tkanką miejską. Motywem przewodnim było ponowne ożywienie tej części miasta. Proponowana gęstość zainwestowania jest harmonijnie zgrana z wielkością i jakością przestrzeni publicznych – nieodzownych atrybutów prawdziwego miasta.

Potencjał obszaru Międzyodrza, spajającego lewo i prawobrzeżną część Szczecina daje ogromne możliwości stworzenia dobrego do życia i pracy fragmentu miasta. To aż 100 ha terenu, który od dawna się prosił o zainteresowanie. Przed wojną był to jeden z gęściej zainwestowanych i tętniących życiem obszarów miasta. Niestety poprzez zniszczenia wojenne i brak zainteresowania władz powojennych, podupadł on zupełnie. Skoro niegdyś kwitło tu życie, to tym bardziej trzeba do tego wrócić i zrobić to w najdoskonalszy możliwy sposób. Miasto „odkryło” ten swój fragment dopiero w 2004 roku, kiedy zaczęła się dyskusja o potrzebie powrotu Szczecina do międzyodrza. Do tej pory przywracanie całego tego obszaru do życia odbywało się w sposób fragmentaryczny, bez konkretnego planu. W 2013 oddano do użytku biurowiec Lastadia oraz nowe bulwary nadodrzańskie. Dwa lata później zakończono odbudowę Starej Rzeźni oraz stworzono marinę. Na swoją kolej czeka m. in. Centrum Nauki – Muzeum Morskie oraz nowa siedziba Teatru Współczesnego.

Praktycznie od podstaw, w mieście zostanie zagospodarowana ogromna przestrzeń. Jeśli projekt się powiedzie, będzie to ewenement na skalę naszego kraju. Do tej pory o konkursach na przeobrażenie w tak dużej skali tak dużego fragmentu miasta, mogliśmy czytać jedynie w odniesieniu do Londynu, Wiednia czy Hamburg(link is external)a. Szczególnie na uwagę zasługuje tu przykład hamburskiego Hafen City. Portowe miasto, które stworzyło sobie na wyspach nową dzielnicę, jest dobrym przykładem, że warto iść w tym kierunku.

Szczecin stworzy nie tylko nową część śródmiejskiej substancji, ale stworzy też siebie na nowo. Miasto o fantastycznym założeniu urbanistycznym, które mimo ogromnych zniszczeń wojennych przetrwało i do dziś jest dla polskich miast niedoścignionym wzorem tego jak powinno się projektować przestrzeń miejską, ma szansę zyskać kolejną symboliczną przewagę w nieformalnym konkursie na najlepiej zaprojektowane miasto. XIX -wieczny Szczecin (link is external)przywodzi na myśl Paryż(link is external) z jego promienistym układem ulic. Nowa Łasztownia może być tym czym dla Hamburga stał się Hafen City – nowym tętniącym życiem śródmieściem, które ożywi zaniedbane okolice Odry(link is external).

Autor:
Sebastaian Książkiewicz
Źródło:

Pracownia Maćków projketinwestor


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

About zzz

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl