Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

PRZEDSIĘBIORCY BOJĄ SIĘ INWESTOWAĆ. DRAMATYCZNY SPADEK INWESTYCJI


Końca załamania w inwestycjach polskich przedsiębiorstw nie widać. – Argumentacja była taka: nie martwimy się bardzo spadkiem inwestycji przedsiębiorstw, ponieważ w przetwórstwie przemysłowym (awangardzie gospodarki) te inwestycje wciąż rosną w przyzwoitym tempie. Teraz ta argumentacja umarła – pisze na TT Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole i publikuje wykres, który jest bardzo nie na rękę resortowi rozwoju.

Dlaczego? Ponieważ, jak wskazuje Borowski, inwestycje w przetwórstwie przemysłowym liczone rok do roku spadły poniżej zera. Ten regres to najgorszy wynik od września 2013 r. Ekonomista pisze, że utrzymująca się argumentacja „umarła po publikacji danych o inwestycjach przedsiębiorstw w III kw.”

Inwestycje – kula u nogi polskiego rządu

Inwestycje są wciąż kulą u nogi polskiego rządu. A jest to sprawa kluczowa, ponieważ wzrost gospodarczy oparty przede wszystkim o konsumpcję gospodarstw domowych (jak ma to miejsce obecnie) nie jest zdrowy i łatwo go naruszyć. To inwestycje powinny napędzać PKB, to one tworzą nowe, lepsze jakościowo miejsca pracy i pchają naszą gospodarkę ku wydajniejszym technologiom.

Inwestycje w III kw. 2017 r. całościowo mają w końcu odbić o ok. 5 proc. r/r (kołem zamachowym mają być inwestycje publiczne finansowane ze środków unijnych). Wsparciem dla tego wyniku jest olbrzymi ruch w wydatkowaniu pieniędzy na inwestycje w samorządach. Te od lipca do sierpnia wzrosły rok do roku o 45 proc. Tak zawrotny wynik jest po części zasługą bardzo niskiej bazy. W III kw. 2016 r. mieliśmy apogeum krachu inwestycyjnego, z którego nadal nie możemy się w pełni wygrzebać.

W czwartek poznamy publikację finalnego szacunku polskiego PKB w III kw. br. wraz z jego strukturą. Będziemy więc pewni, czy założone 5 proc. wzrostu nakładów na środki trwałe nie jest nazbyt optymistyczną projekcją.

– Dostrzegamy nieznaczne ryzyko, że finalna dynamika może zostać zrewidowana w dół w porównaniu do wstępnego szacunku (4,7 proc. wobec 4,0 proc. w II kw.). Wsparciem dla tej oceny są opublikowane w ubiegłym tygodniu dane o inwestycjach przedsiębiorstw, wskazujących na ich realny spadek w III kw. (-0,8 proc. r/rwobec -1,6 proc. w II kw.). W kierunku przyspieszenia wzrostu gospodarczego oddziaływały wyższe wkłady eksportu netto i inwestycji. Niższe kontrybucje zapasów i konsumpcji oddziaływały w przeciwnym kierunku. Publikacja finalnych danych o PKB nie powinna wywołać znaczącej reakcji rynków finansowych – napisali w raporcie ekonomiści Credit Agricole.

Inwestycje przedsiębiorstw cały czas są zastanawiająco niskie

Przyczyn niechęci do inwestowania jest wiele. Są to przede wszystkim zmiany kadrowe w spółkach skarbu państwa, niepewne otoczenie prowadzenia biznesu wiążące się z labilnością prawną, zmianami podatkowymi, całym procesem legislacyjnym, który jest zbyt chaotyczny. Problemem są też rosnące koszty pracy (spowodowane deficytem pracowników i narastającą presją płacową).

Jak to spowolnienie wygląda na liczbach? Spójrzmy. – W okresie styczeń-wrzesień nakłady inwestycyjne badanych przedsiębiorstw wyniosły 80,2 mld zł i były (w cenach stałych) o 1,0 proc. niższe niż przed rokiem (w analogicznym okresie ub. roku notowano spadek o 9,1 proc.) – czytamy w zeszłotygodniowym opracowaniu GUS.

Spadek o jeden procent oznacza, że polskie przedsiębiorstwa za nic nie chcą wydawać gotówki na nowe inwestycje budowlane (spadek o 6,3 proc.) oraz w maszyny (spadek o 1,4 proc.). Wzrost o 15,8 proc. zanotowano za o w kategorii środki transportu (to może sugerować wymianę samochodów na nowe).


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

About zzz

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl