Go to ...

biznes-gospodarka.plportal.pl

Reklama

Od lipca nowe rejestry faktur dla samorządowców


Od 1 lipca samorządowcy będą musieli wprowadzać nowe rejestry faktur. Do Ministerstwa Finansów mają trafiać dane o fakturach. „To jakby strzelać do komarów z armaty”- mówi doradca podatkowy.

Ministerstwo Finansów zapowiada nową odsłonę walki rządu o uszczelnianie VAT. Od 1 lipca bowiem rząd chce, aby do skarbówki trafiały dane o fakturach, przechodzące przez ręce urzędników.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, nowe obowiązki resort finansów zapisał w projekcie wprowadzającym Centralny Rejestr Faktur. Zmiana dla gmin ma trafić zaś do ordynacji podatkowej.

W ocenie ekspertów ten projekt jest absurdalny, kosztowny oraz nieefektywny.

Projekt zakłada obowiązek prowadzenia nowego wykazu elektronicznego i przesyłania go drogą elektroniczną raz w miesiącu do szefa Krajowej Administracji Skarbowej.

Prowadzenie faktur przez jednostki administracji rządowej i samorządowej nie sprawia problemów, natomiast raportowanie o fakturach do KAS, które trafiają w ręce samorządowców, budzi wiele wątpliwości i jest dość kontrowersyjnym konceptem.

Jak podkreślają eksperci podatkowi, mimo że w projekcie zapisano, że chodzi o faktury „otrzymane” przez samorządy, to do rejestru mają trafić wszelkie faktury, które przechodzą przez ręce urzędników w związku z wykonywanymi przez nich obowiązkami. Eksperci wskazują, że prawdopodobnie użyto niedokładnego sformułowania.

Zdaniem Tomasza Ciszewskiego, doradcy podatkowego, partnera w BT&A Group, przy tak szerokim rozumieniu obowiązku urzędnicy samorządowi zmuszeni będą zbierać informacje o tysiącach faktur przedstawianych przez zwykłych obywateli czy np. fundacje- czytamy w „Rzeczpospolitej”.

„Gdyby tak się stało, to nowy obowiązek będzie generował gigantyczne koszty, a jego uciążliwości nie zrównoważy zamierzony cel, czyli walka z oszustami na wielką skalę. To jakby strzelać do komarów z armaty- ironizuje Tomasz Ciszewski (źródło: Rzeczpospolita).

Z kolei Michał Wojtas, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii EOL, powiedział „Rzeczpospolitej”, że nawet jeśli minister do sprawy podejdzie rozsądnie, to przepis i tak pozostanie niejasny. – Nikt przecież nie chciałby, żeby fiskus wiedział, ile kto zapłacił w aptece czy u lekarza- mówił gazecie.

Monika Szymańska

Źródło: Rzeczpospolita

Tags: ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

About koscielniakk

Reklama

WSPARCIE: propublicobono-rp.org | ffon.pl